Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Konrad Mucha: Powoli trzeba uciekać spod topora

Konrad Mucha: Powoli trzeba uciekać spod topora

Beniaminek z Kluczborka słabo rozpoczął sezon na zapleczu PlusLigi. W siedmiu meczach UKS Mickiewicz zdobył zaledwie dwa punkty. W minioną sobotę siatkarze z Kluczborka przegrali na wyjeździe z Exact Systems Norwidem Częstochowa 1:3. – Szkoda kolejnej straconej szansy, bo na pewno w sytuacji, gdzie Norwid ma swoje problemy zdrowotne, powinniśmy to wykorzystywać, a przede wszystkim punktować – powiedział Konrad Mucha, środkowy Mickiewicza Kluczbork.

UKS Mickiewicz Kluczbork po raz kolejny nie wykorzystał szansy na zdobycie punktów. W sobotę w Częstochowie beniaminek zdominował pierwszego seta, w drugim długo pozostawał na prowadzeniu, jednak nie zdołał postawić kropki nad i. Dwie kolejne odsłony grane były już pod kontrolą Exact Systems Norwida, który wygrał do 15 i 16, a cały mecz 3:1. – Na tę chwilę ciężko jest mi powiedzieć, z czego to wynika, że potrafimy zagrać koncert przez dwa sety, mieć je pod kontrolą praktycznie do piłki setowej i nagle coś pęka. Jakby ktoś na nasze boisko wrzucił granat i wszystko, co było do tej pory, jest rozwalone. Ciężko jest się pozbierać po kolejnym meczu, który wydaje się, że możemy wygrać, możemy prowadzić równorzędną walkę do pewnego momentu, a potem maszyna się zacina i wszystko idzie w drugą stronę. Tak jest już kolejny mecz z rzędu i możemy za każdym razem mówić sobie, że szkoda straconych szans, tylko trzeba patrzeć w tabelę i już powoli liczyć punkty – powiedział po sobotnim meczu Konrad Mucha.



Stopniowo rośnie dystans między zespołami w tabeli I ligi. Zestawienie zamykają AZS Częstochowa i Mickiewicz Kluczbork. Siatkarze z Kluczborka do zajmującego 10. miejsce (pierwsza lokata zapewniająca uniknięcie fazy play-out) MCKiS-u Jaworzno tracą sześć punktów. – Na to ostatnie miejsce na razie patrzyłbym z przymrużeniem oka, bo jakby nie patrzeć te pierwsze siedem kolejek graliśmy z zespołami, które pretendują do dużo wyższych pozycji w tabeli niż my. Nie ukrywamy, że naszym celem jest utrzymanie, niemniej jednak szkoda kolejnej straconej szansy, bo na pewno w sytuacji, gdzie Norwid ma swoje problemy zdrowotne, powinniśmy to wykorzystywać, a przede wszystkim punktować – podkreślił środkowy.

Po siedmiu kolejkach Mickiewicz zamyka ligową tabelę, mając na swoim koncie dwa punkty, które zdobył po porażkach 2:3 z AZS-em Częstochowa i Lechią Tomaszów Mazowiecki. Następną szansę na przełamanie podopieczni Mariusza Łysiaka będą mieli już w czwartek, kiedy to we własnej hali podejmą KPS Siedlce. Siedlczanie w tym sezonie nie wygrali jeszcze na wyjeździe. Dla obu zespołów będzie to pierwszy mecz telewizyjny. – Czas najwyższy się przełamać, bo jak nie z KPS-em Siedlce, zespołem, który teoretycznie nie ma aż takiej mocy ofensywnej jak zespoły, z którymi graliśmy do tej pory, jak nie u siebie w hali, to kiedy? Na pewno gdzieś powoli robi się nerwowo, powoli trzeba uciekać spod topora, bo robi się nieciekawie. Potrzebujemy trochę spokoju, bo pokazujemy, że potrafimy grać na fajnym poziomie, ale tylko do pewnego momentu. Brakuje nam jeszcze stabilizacji, żeby utrzymać to od początku do końca, ale będzie dobrze – zakończył siatkarz beniaminka z Kluczborka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved