Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Konrad Mucha: Mieliśmy lepsze i gorsze chwile

Konrad Mucha: Mieliśmy lepsze i gorsze chwile

fot. Krispol I Liga Natalia Grabarczyk

– Przede wszystkim mieliśmy bardziej doświadczony i ograny zespół. Do tego świetną atmosferę w zespole i jeden wspólny cel. Bardzo dużo dał nam też wyjazd na turniej do Zjednoczonych Emiratów Arabskich pod względem scalenia zespołu. To był naprawdę udany sezon i szkoda, że już się skończył – powiedział Konrad Mucha, środkowy Mickiewicza Kluczborka, który podsumował tegoroczne rozgrywki KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn.

Mickiewicz Kluczbork zajął 7. miejsce na koniec rozgrywek 2019/20. To był dobry sezon dla waszej drużyny i klubu?



Konrad Mucha: – Myślę, że z przebiegu sezonu to sprawiedliwy wynik. Mieliśmy lepsze i gorsze chwile, ale graliśmy stosunkowo równo. Nie ma co gdybać, co by było w play offach. Celem było miejsce w ósemce. Udało się nam go zrealizować.

W końcowej fazie rundy zasadniczej graliście naprawdę dobrze. Czujecie niedosyt, że mogliście ugrać coś więcej?

– Nie lubię spekulować. Boisko zawsze weryfikuje nasze plany, choć nie zawsze jest tak, jak byśmy tego chcieli. Nie zmienia to faktu, że daliśmy sygnał, że byliśmy mocną drużyną.

To co może, chyba naprawdę napawać wielką dumą, to fakt że wyciągnęliście wnioski z poprzedniego sezonu i w tym pokazaliście zupełnie, nowe oblicze?

– Przede wszystkim mieliśmy bardziej doświadczony i ograny zespół. Do tego świetną atmosferę w zespole i jeden wspólny cel. Bardzo dużo dał nam też wyjazd na turniej do Zjednoczonych Emiratów Arabskich pod względem scalenia zespołu. To był naprawdę udany sezon i szkoda, że już się skończył.

Wyprzedził pan moje kolejne pytanie, które właśnie miało dotyczyć turnieju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Bardzo dobrze będzie go wspominać, prawda?

– Na pewno tak! To była świetna przygoda, spotkanie z inną kulturą, całkiem inną specyfikacją gry, innym klimatem do siatkówki. A najważniejsze, że mieliśmy możliwość spędzić dziewięć dni, tylko w swoim towarzystwie, co pozwoliło stworzyć jeszcze większy kolektyw.

Ten sezon pokazał również, że Kluczbork jest spragniony siatkówki.

– Zdecydowanie tak! Jak już wiemy z podsumowania sezonu, możemy pochwalić się drugim wynikiem w lidze pod względem frekwencji na własnej hali. Ponad 60% ludzi na każdym meczu, jak na tak małe miasteczko robi wrażenie, a co najważniejsze to są ludzie, którzy są z nami na dobre i na źle. Na przestrzeni całego sezonu nawet na chwilę w nas nie zwątpili i za to z tego miejsca im bardzo dziękuję!

Zapadł panu w pamięć szczególnie jakiś mecz z tego sezonu?

– Chyba mecz z LUK Politechniką Lublin w pierwszej rundzie. To był jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Od początku do końca stał na wysokim poziomie, z ostrą wymianą ciosów. Szkoda, że ostatecznie przegrany.

Jest coś, czego żałujesz z tego sezonu?

– Na pewno tego, że już się skończył.

Czego nauczyły was te rozgrywki?

– Siatkówka uczy pokory. Nas ten sezon nauczył nas też tego, że musimy być skoncentrowani od pierwszego do ostatniego spotkania. Ponadto, że liga jest tak wyrównana, a w końcowym rozrachunku liczy się każdy set i punkt. Do tego każdy może wygrać tu z każdym. A najważniejsza nauka z tego sezonu jest taka, że w Kluczborku powstaje super klimat do gry.

To już kolejny pan sezon w pierwszoligowych rozgrywkach. Jaką cenną lekcję, sam pan wyciągnął z 1. Ligi?

– Taką, że każdy sezon jest inny, a z roku na rok ta liga staje się mocniejsza. Do tego, że nigdy nie jest za późno na naukę i doskonalenie samego siebie. Teraz wiem, że przede mną jeszcze mnóstwo rzeczy do poprawy.

Przed sezonem wiele mówiło się o tym, że rozgrywki będą wyrównane. Jak one wyglądały z waszej, jako zawodników perspektywy?

– Tak samo jak z perspektywy kibica. Ten sezon był naprawdę wyrównany. Każdy mecz był oddzielną historią. Nikt nie wiedział, jak to może się potoczyć, a każda kolejka zaskakiwała wynikami. Chyba dlatego, ta liga jest tak emocjonująca.

Na koniec, nie mogę nie zapytać o przyszłość. Czy na ten moment może pan zdradzić, czy zostaje w Kluczborku? Czy będziemy dalej pana oglądać na parkietach 1. Ligi?

– Na początku tego sezonu powiedziałem, że czuję się tu jak w domu, że znalazłem swoje miejsce i dopóki ten klub będzie mnie potrzebował, to chcę tu zostać. Czy będziecie mnie oglądać w przyszłym sezonie, to zależy od trenera. Niemniej jednak mój kontrakt obowiązuje do końca przyszłego sezonu, więc jeśli nic się nie zmieni, to przede mną szósty sezon w barwach Mickiewicza Kluczbork.

źródło: krispol1liga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved