Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Kolejne wyzwania przed AZS-em Opole

Kolejne wyzwania przed AZS-em Opole

fot. AZS Opole

Zawodniczki AZS-u Opole w znakomitym stylu wywalczyły awans do I ligi. W najbliższych tygodniach wiele pracy będą mieli zwłaszcza działacze akademickiego klubu. Komplet 29 zwycięstw w rozgrywkach 2 ligi i tylko 10 straconych setów w rozegranych meczach wystawiają bardzo wysoką ocenę zespołowi.

Przed sezonem powiedzieliśmy sobie, że interesuje nas tylko i wyłącznie awans – mówi prezes AZS-u Tomasz Wróbel.Występy w II lidze, gdzie często zespoły prezentują niski poziom, to zdecydowanie za mało na nasze ambicje. Zaplecze ekstraklasy to już coś. Nie ukrywam, że mam sporą satysfakcję z tego, co udało się osiągnąć drużynie, bo głosów krytyki na taki, a nie inny sposób jej budowania przed sezonem nie brakowało. Mam również satysfakcję z pracy wykonanej przez trenera Grzegorza Silczuka i cały sztab szkoleniowy. To był, jak się okazało, dobry wybór.



Zostały nam stworzone bardzo dobre warunki do pracy – tłumaczy trener Grzegor Silczuk.Poza tym trafiłem na świetną grupę zawodniczek. Poziom ich motywacji i chęci do pracy był tak duży, że podstawowym zadaniem było im nie przeszkadzać.

Zespół został złożony w dużej mierze z siatkarek, które do tej pory występowały w ekipie SMS-u LO II Opole. Rok temu ta ekipa zakwalifikowała się do półfinałowego turnieju barażowego o awans do I ligi, ale na tym etapie się „zatrzymała”. Przed tym sezonem rozsądnie je wzmocniono. Wiele dały dwie doświadczone zawodniczki sprowadzone na newralgiczne pozycje: rozgrywająca Ewa Matyjaszek i atakująca Karolina Mi­chalkiewicz. Strzałem w dziesiątkę było też zakontraktowanie w połowie sezonu białoruskiej środkowej Nadziei Czer­niawiec. Wszystkie miały miejsce w pierwszym składzie. Na dobrym poziomie grały też znane z wcześniejszych występów w SMS-ie LO II: przyjmujące Patrycja Gądek i Joanna Kocemba, środkowa Anna Myjak oraz libero Daria Michalak. Wykrystalizował się podstawowy skład, ale o naszej sile stanowiły też rezerwowe – tłumaczy trener Silczuk. – Każda z 16 dziewczyn dołożyła dużą cegiełkę do awansu.

Dlatego też nie przewidujemy żadnej rewolucji kadrowej w zespole – dodaje prezes Wróbel. – Pewnie jakieś wzmocnienia by się przydały, ale chyba nie trzeba więcej niż dwóch-trzech nowych zawodniczek. Tym bardziej, że nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądać I liga. Mówi się o rozszerzeniu ekstraklasy i choćby dokooptowaniu do I ligi zespołów z Tarnowa i Nowego Dworu Mazowieckiego, które grały w turnieju finałowym II ligi, zajmując miejsca za nami i Solną Wieliczka, które nie dały im awansu. Od strony sportowej nie mam większych obaw. Dużo jest natomiast do zrobienia od strony organizacyjnej. 

Po remoncie „Okrąglaka” chcemy, żeby docelowo drużyna występowała właśnie w tej hali – zaznacza prezes Wróbel. – Żeby tak się stało, to mamy do wykonania ogromną pracę na polu marketingowym, bo granie w dużej hali dla garstki kibiców mija się z celem. Byliśmy w minionym sezonie klubem w pełni wypłacalnym, co sprawia, że są zawodniczki zainteresowane grą u nas. Jest też pozytywny klimat wśród potencjalnych sponsorów czy ludzi, którzy chcą nam pomagać. Na przyszłość można więc patrzeć z optymizmem, choć doskonale zdaję sobie sprawę, że czekają nas nowe wyzwania. Zwłaszcza pod względem organizacyjnym.

Więcej w Nowej Trybunie Opolskiej

źródło: nto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved