Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Kolejne potknięcie Piacenzy, Serie A nabiera tempa

Kolejne potknięcie Piacenzy, Serie A nabiera tempa

fot. legavolley.it

Siatkarze na co dzień występujący na włoskich parkietach nie mają zbyt wiele czasu na odpoczynek. W niedzielny wieczór zakończyli rywalizację 9. kolejki rozgrywek, a już we wtorek ponownie powalczą o cenne ligowe punkty. Miniona kolejka nie należała do wyjątkowo emocjonujących, większość spotkań rozstrzygała się w trzech setach, obyło się bez niespodzianek. Fotel lidera wciąż należy do Modeny, pechowej serii wciąż nie potrafią przerwać podopieczni Alberto Giulianiego.

Po trudnej przeprawie w meczu z Lube podopiecznych Angelo Lorenzettiego czekało kolejne wyzwanie. To właśnie rywalizacja aktualnego lidera z Sir Safety Perugia zapowiadała się na najbardziej wyrównane spotkanie tej kolejki zmagań. Zapał przyjezdnych nieco ostudziła pierwsza partia spotkania. Przystępując do ataku od pierwszych akcji, siatkarze z Modeny szybko zbudowali kilkupunktowy dystans. W ataku znakomicie radził sobie Luca Vettori, nawet słabszy występ Ngapetha nie zaszkodził miejscowym. Nie bez znaczenia były pomyłki po stronie gości, to podopieczni Daniela Castellaniego mylili się częściej w tym fragmencie meczu. Przy nieco słabszej niż zwykle skuteczności (38%) najlepiej punktującym przyjezdnych był Aleksandar Atanasijević. To właśnie serbski atakujący, wspierany przez Aarona Russella, doprowadził do emocjonującej końcówki drugiego seta i wygranej kilkanaście minut później. Finalnie jednak siatkarze lidera nie dali sobie wyrwać zwycięstwa, wygrywając po dwugodzinnej rywalizacji 3:1.



MVP spotkania – Luca Vettori

DHL Modena – Sir Safety Perugia 3:1
(25:19, 27:25, 23:25, 25:23)

Powodów do optymizmu nie może mieć Alberto Giuliani. LPR Piacenza po 9. kolejkach rozgrywek ma na koncie tylko 4 punkty. Przy słabym bilansie siatkarze z Piacenzy po raz kolejny nie zdołali przerwać serii porażek. W konfrontacji z rywalami z Latiny zespół trenera Giulianiego zdołał nawiązać walkę tylko w partii premierowej. Z każdym kolejnym setem przyjezdni prezentowali sie coraz gorzej. Mimo porażki bez ugrania choćby seta goście mieli lepsze fragmenty gry. Podobnie jak tydzień wcześniej swój zespół próbował poderwać do walki Perrin, jednak nawet przy wsparciu Ter Horsta niewiele mógł zdziałać. Tym bardziej, że po drugiej stronie siatki swoje noty systematycznie poprawiał Alen Sket. To właśnie skuteczność w ataku i dobra gra lidera Latiny okazała się kluczem do zwycięstwa miejscowych. Podopieczni Camillo Placiego w kluczowych fragmentach partii nie mylili się, wygrywając dość pewnie 3:0.

MVP spotkania – Alen Sket

Ninfa Latina – LPR Piacenza 3:0
(25:23, 25:20, 25:16)

Mimo walki cennego zwycięstwa w konfrontacji z wyżej notowanym rywalem nie zanotowali zawodnicy z Padwy. Podopieczni Valerio Baldovina mieli jednak swoje szanse w spotkaniu. Już w partii premierowej, lepiej rozpoczętej przez gospodarzy (8:5), prowadzeni przez Briana Cooka przyjezdni zdołali odwrócić sytuację, mogąc pochwalić się jednopunktową zaliczką podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze. W decydujących fragmentach więcej zimnej krwi zachowali jednak zawodnicy Monzy. Nie brakowało emocji, przy końcówce rozgrywanej na przewagi to goście popełniali więcej błędów. W kolejnych fragmentach spotkania miejscowi poprawili skuteczność swoich zagrań, spora w tym zasługa Renana. Także tym razem nie brakowało zwrotów akcji i identycznie jak w odsłonie premierowej, także tym razem przyjezdnym zabrakło konsekwencji. W drugim secie siatkarze Padwy prowadzili bowiem 16:13, podając rywalom “pomocną dłoń”. Tej szansy zespół Oreste Vacondio nie zmarnował, wygrywając w tej i kolejnej partii, tym razem bez dodatkowych nerwów.

MVP spotkania – Renan

Vero Volley Monza – Tonazzo Padwa 3:0
(28:26, 25:22, 25:21)

Z dotychczasowych występów swojego zespołu może być zadowolony Andrea Giani. Calzedonia Werona po raz kolejny potwierdziła, że wysokie miejsce w ligowej klasyfikacji nie jest dziełem przypadku. Wbrew temu, na co mógłby wskazywać końcowy wynik, konfrontacja z CMC Romagna nie należała do najłatwiejszych. Wystarczy wspomnieć, że dwie z trzech rozegranych partii rozstrzygały sie na przewagi. W ekipie Andrei Gianiego nie było jednego zdecydowanego lidera, obok zdobywcy 14 oczek – Taylora Sandera, nie zawodzili Kovacević (13 punktów), Anzani i Starović (obaj po 11 punktów). Obok niezłej, 50-procentowej skuteczności w ataku zespół z Werony mógł pochwalić się imponującą czujnością w bloku. Na przestrzeni trzysetowego spotkania goście powstrzymywali rywali na siatce 14 razy, obok oczek zdobytych bezpośrednio w ten sposób na uwagę zasługują wybloki Calzedonii Werona, dające w kluczowych fragmentach meczu szanse w kontratakach.

MVP spotkania – Simone Anzani

CMC Romagna – Calzedonia Werona 0:3
(25:27, 23:25, 27:29)

Złudzeń rywalom nie zostawili siatkarze mistrza Włoch. Gialloblu rozpoczęli spotkanie z wysokiego C, przy znakomitej, blisko 80-procentowej efektywności w ataku. Na tak grających rywali zawodnicy Revivre nie umieli znaleźć sposobu. Młody Simone Giannelli bezbłędnie rozrzucał blok rywali, a Djurić z Urnautem systematycznie poprawiali swoje noty. Po zdecydowanej wygranej – 25:19 podopieczni Radostina Stojczewa nieco stracili na skuteczności, jednak wciąż to Trento dyktowało warunki gry. Swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Miłuszew, jednak nawet zdobywca 20 oczek nie był w stanie odwrócić losów rywalizacji. Gialloblu grali konsekwentnie, w trzeciej partii spotkania samym blokiem punktując 6 razy. Mimo pojedynczych zrywów gospodarzy Djurić i jego koledzy nawet na moment nie stracili kontroli nad rywalizacją, wygrywając 3:0.

MVP spotkania – Mitar Djurić

Revivre Milano – Diatec Trentino 0:3
(19:25, 23:25, 23:25)

Porażką ten weekend zmagań zakończył Michał Kaczyński i jego Molfetta. Zespół polskiego atakującego czekało spore wyzwanie, Molfetta podejmowała bowiem aktualnego wicelidera – Lube. Mimo dystansu dzielącego obie drużyny w ligowej tabeli zawodnicy trenera Montagnaniego zagrali bez kompleksów. Ambitnie walczący gospodarze zdołali dotrzymywać kroku rywalom, doprowadzając do gry na przewagi w pierwszym secie, a następnie wyrównując stan zmagań w odsłonie kolejnej. Z każdą kolejną partią miejscowi tracili jednak na skuteczności, podczas gdy prowadzony przez Gianlorenzo Blenginiego zespół mógł liczyć na Osmany Juantorenę. To właśnie skrzydłowy reprezentacji Włoch był po raz kolejny najpewniejszym punktem swojego zespołu (19 punktów i 68% skuteczności w ataku). Wygrywając 3:1, siatkarze Lube zapisali na swoim koncie kolejne 3 punkty, utrzymując kontakt punktowy z liderem z Modeny.

MVP spotkania – Hernandez

Exprivia Molfetta – Cucine Lube Banca Marche Civitanova 1:3

(28:30, 25:23, 20:25, 22:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved