Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Belgia M: W 10. kolejce Polacy w większości zwycięscy

Belgia M: W 10. kolejce Polacy w większości zwycięscy

fot. volleyliga.be

Po 10. kolejkach rozgrywek w Belgii fotelu lidera nie zamierzają oddawać aktualni mistrzowie kraju. Knack Roeselare ma cztery punkty przewagi nad drugim Noliko Maaseik. Ostatnią pozycję, z zaledwie trzypunktowym dorobkiem, okupuje Axi Shanks Guibertin Łukasza Szarka, które i w tej rundzie spotkań musiało pogodzić się z porażką.  

Knack Roeselare nie zamierzało zwalniać tempa i drugą część rundy zasadniczej rozpoczęło od zwycięstwa nad Topvolley Callant Antwerpia. W pierwszym secie mistrzowie Belgii musieli się sporo napocić i chociaż prowadzili już 21:15, wygrali dopiero 25:23. W kolejnej partii do głosu doszli goście z Antwerpii, doprowadzając tym samym do remisu w całym spotkaniu. Również dwie następne odsłony były zacięte, w trzeciej ekipa z Roeselare mogła cieszyć się ze zwycięstwa dopiero po grze na przewagi, a i czwartego seta obrońcy tytułu wygrali zaledwie dwoma oczkami. Piotr Orczyk na parkiecie pojawiał się na zmiany w drugiej i trzeciej części spotkania, a czwartą rozpoczął już w podstawowym składzie. Polski przyjmujący zdobył w sumie 6 punktów, wszystkie atakiem, notując w tym elemencie 46 proc. skuteczności.



Trzech setów do zwycięstwa potrzebowali również srebrni medaliście poprzedniego sezonu. Noliko Maaseik błyskawicznie, bo w 68 minut odprawiło z kwitkiem VDK Gent Heren, a w żadnej z partii goście nie byli w stanie dobić do granicy 20 punktów. Najbliżej tego byli w trzecim secie, ale ostatecznie przegrali 19:25 i całe spotkanie 0:3. Swoją szansę dostał Nikodem Wolański, zastępując w trzecim secie Branisława Składanego. O wiele więcej czasu na parkiecie spędził Kamil Rychlicki, który zakończył spotkanie z 11 punktami. 9 z nich zdobył przy 53-procentowej skuteczności ataku, a do tego może pochwalić się 1 blokiem i 1 asem serwisem.

W „polskim” pojedynku pomiędzy Lindemans Aalst a Prefaxis Menen triumfowali gospodarze. Lidemnas wyraźnie zapisało na swoim koncie pierwszą partię spotkanie (25:16), ale w kolejnych poprzeczkę wyżej postawili rywale. W drugim secie przyjezdni prowadzili nawet 16:13, jednak w końcówce lepsi okazali się podopieczni Johana Devoghela (27:25), którzy na początku kontrolowali także przebieg partii numer trzy. Utracili jednak kilka oczek z rzędu, doprowadzając tym samym do kolejnej wyrównanej końcówki. Po raz kolejny jednak w decydujących momentach zachowali więcej zimnej krwi i zakończyli całe spotkanie w trzech setach. W ekipie Lidemans Aalst jedynie w trzecim secie pojawił się Adrian Staszewski. Przyjmujący dwa razy zagrywał i tylko raz, ale za to skutecznie, atakował, a zmagania z kwadratu dla rezerwowych oglądał Kamil Droszyński. Całe spotkanie na parkiecie spędzili natomiast Mikołaj Sarnecki i Janusz Górski. Sarnecki był najlepiej punktującym graczem w swojej ekipie, kończąc pojedynek z 18 oczkami na swoim koncie. Atakujący miał 37 proc. skutecznych zbić, co dało mu 14 punktów, a kolejne 2 dołożył blokiem oraz zagrywką. Gorzej radził sobie Górski, zdobywca 8 punktów, z których 7 wywalczył atakiem, a 1 blokiem.

Porażkę 1:3 poniosło VBC Axis Shanks Guibertin, którego barw broni Łukasz Szarek. Polak pojedynek z VBC Waremme zakończył z siedmiopunktowym dorobkiem i nie zaliczy tego spotkania do udanych. Atakujący dostał aż 28 piłek, a jedynie 5 z nich umieścił w boisku i z pewnością niewielkie pocieszenie stanowi fakt, że 2 razy udało mu się zatrzymać akcje rywali. W jedynym spotkaniu, w którym zabrakło Polaków, VOC Amigos Sint Antonius wygrał na wyjeździe z Volley Haasrode Leuven 3:1. Nie licząc drugiej odsłony, w której goście zdecydowanie przegrali 13:25, w pozostałych spisywali się bardzo dobrze i w meczu wyjazdowym zgarnęli komplet punktów do tabeli.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi belgijskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved