Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > KMŚ: Poznaliśmy strefę medalową

KMŚ: Poznaliśmy strefę medalową

fot. CEV

Klubowe mistrzostwa świata chylą się ku końcowi, a czwartkowe pojedynki wyłoniły dwóch kolejnych półfinalistów turnieju, który rozgrywany jest w Brazylii. Do UPCN i Paykanu w walce o medale dołączyły ekipy Zenitu Kazań oraz Sady Cruzeiro. Drużyna brazylijska awansowała po tym, jak Rosjanie pokonali Capitanos de Arecibo.

Podopieczni Władimira Alekny rozpoczęli pojedynek od dobrych ataków Andersona, ale trzypunktowa przewaga szybko wymknęła im się z rąk, a rywale dzięki m.in. skutecznym zagrywkom doprowadzili do zaciętej walki. W jej czasie na tablicy wyników widniał przede wszystkim remis. Dopiero w połowie partii premierowej Rosjanie zaczęli uciekać, a pozwoliły na to skuteczne bloki. W ostatnich akcjach seta punkt zagrywką dołożył Siwożelez i Zenit spokojnie mógł dograć seta, wygrywając w nim do 19. W drugiej odsłonie obie ekipy zaprezentowały zaciętą walkę, a ekipa z Portoryko starała się dotrzymywać kroku Rosjanom. Ci ponownie w połowie seta zdołali delikatnie odskoczyć, ale nadal musieli mocno uważać, by nie stracić dwupunktowej przewagi. Dopiero w końcówce pokazali swoją siłę, a tę część meczu asem serwisowym zakończył Anderson. Portorykańskiej drużynie sił starczyło jedynie na dwa sety, a gdy naciskać zaczęli rywale w trzeciej partii, mecz był już jednostronny – mimo że szkoleniowiec Rosjan dokonał wielu zmian w składzie. Ekipa Władimira Alekny wykorzystując elementy, z których jest świetnie znana – zagrywkę i blok, zdominowała boisko i zakończyła pojedynek w minimalnej liczbie setów.

W drużynie Capitanes de Arecibo dwoił się i troił Ezequiel Cruz, zdobywca 17 punktów, jednak w jego drużynie tylko on przez całe spotkanie potrafił utrzymać dobry poziom gry. Jego koledzy w ważnych momentach popełniali dużo błędów, niemal oddając Rosjanom jednego seta (26 punktów). W Zenicie najczęściej punktował Maksim Michajłow (10), o jeden punkt mniej zdobywali Matthew Anderson oraz Aleksander Gucaljuk.



Zenit Kazań – Capitanes de Arecibo 3:0
(25:19, 25:20, 25:16)

Składy zespołów:
Zenit: Anderson (9), Apalikow (5), Siwożelez (8), Kobzar, Gucaljuk (9), Michajłow (10), Werbow (libero) oraz Damakow (2), Bagriej (2), Poletajew (1) i Spiridonow (3)
Capitanes: Goas (1), Figueroa (1), Caceres (4), Cruz (17), Muniz (6), Soto (6), Cabrera (libero) oraz Cracero, Suarez i Colon


 

W trzech odsłonach zakończył się także pojedynek Paykanu z argentyńskim UPCN. Starcie rozpoczęło się od wymiany obu ekip w bloku, a w pierwszych akcjach ciężar gry zespołów leżał na barkach Ramosa i Nikołowa. Wyrównana walka trwała do połowy seta, a następnie delikatnie zaczęli wysuwać się na prowadzenie siatkarze z Teheranu. Kiedy Nikołow posłał na stronę rywali kolejnego asa serwisowego, różnica wynosiła trzy punkty (20:17) i był to punkt zwrotny, bowiem irańska drużyna nabrała wiatru w żagle i zaczęła wyraźnie prowadzić. Asa dołożył także Ghaemi i Paykan miał piłkę setową. Mimo walki UPCN przegrał w partii pierwszej. W kolejnej zespół z Teheranu od początku wykorzystywał swój blok, a następnie po owocnej współpracy na linii blok-obrona wykazywał się co rusz skutecznością w kontrze. Po uderzeniu Ghafoura Paykan prowadził 14:9, a niebawem już 17:10. Wydawało się, że jest już po secie, jednak gracze z Argentyny zerwali się do walki, zaskakując tym rywali. Z bardzo wysokiej przewagi niebawem Paykanowi pozostał tylko punkt (21:20). W ostatnich minutach seta Irańczycy powrócili do swojej skuteczności i as serwisowy Ghafoura zakończył partię. Następna była bardzo wyrównana i choć po kilku akcjach na prowadzenie zaczęli wysuwać się Irańczycy, to ekipa z Ameryki Południowej udanie goniła przeciwników, niedługo później przejmując inicjatywę. Po raz kolejny jednak decydujące momenty seta lepiej rozegrali gracze z Teheranu i to oni triumfowali w całym spotkaniu.

Mimo że minimalnie lepsi w ataku byli Argentyńczycy, to Paykan wyraźnie przeważał w bloku (10 punktów) i w polu zagrywki (7 punktów) i tymi elementami wygrał. Najlepiej w szeregach UPCN spisywał się Todor Aleksiew, jednak na boisku widocznie lepsi byli rywale, u których punktowali Amir Ghafour, Saman Faezi i Nikołaj Nikołow.

UPCN San Juan – Paykan Teheran 0:3
(22:25, 22:25, 22:25)

Składy zespołów:
UPCN: Uczikow (10), Jacobsen (1), Krsmanović (3), Filardi (9), Aleksiew (15), Ramos (8), Garrocq (libero) oraz Vildosola i Brajković
Paykan: Faezi (13), Ghaemi (9), Vermiglio (2), Ghafour (15), Mirzajanpour (4), Nikołow (12), Marandi (libero) oraz Salafzoon i Manavinezhad (1)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved