Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ K: Zwycięstwa tureckich zespołów

KMŚ K: Zwycięstwa tureckich zespołów

fot. FIVB

W drugim dniu rywalizacji w Klubowych Mistrzostwach Świata zwycięstwa odniosły dwa tureckie zespoły. Vakifbank Stambuł zdecydowanie lepszy okazał się od brazylijskiej Rexony, przegrywając trochę na własne życzenie tylko trzecią partię, natomiast Eczacibasi Stambuł w czterech setach pokonało Osasco VC.

Starcie Eczacibasi z Osasco rozpoczęło się od mocnego uderzenia zespołu ze Stambułu, który prowadził już 5:0. Jednak z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać, a brazylijska ekipa zaczęła wracać do gry. Po zbiciu Tandary Caixety nawet doprowadziła do remisu, ale końcówka premierowej odsłony należała do Europejek. W ich szeregach w głównej roli wystąpiła Bosković, a Eczacibasi triumfowało 25:21. W drugiej odsłonie role się jednak odwróciły, a to klub z Osasco zaczął nadawać ton boiskowym wydarzeniom. Po błędzie rywalek w przyjęciu odskoczył od nich na cztery oczka, a później grało mu się zdecydowanie łatwiej. Punkty w ataku dokładała Bjelica, asem popisała się Beatriz Corea, a jej koleżanki punktowały w bloku, dzięki czemu brazylijska ekipa dążyła do wyrównania. Mogła też liczyć na błędy przeciwniczek, ostatecznie wygrywając tę część spotkania 25:20.



Początek trzeciej odsłony był wyrównany, a na prowadzeniu znajdowała się raz jedna, raz druga drużyna. Zanosiło się nawet na wyrównaną walkę, ale w środkowej części tego seta inicjatywę na boisku zaczęły przejmować siatkarki ze Stambułu. Najpierw odskoczyły one od rywalek na trzy oczka, a im bliżej końca, tym ich przewaga stawała się wyraźniejsza. Ostatecznie triumfowały 25:16. W czwartej partii poszły za ciosem, bowiem po zbiciu Baladin wypracowały sobie już pięciopunktowe prowadzenie, dzięki czemu później grało im się łatwiej. Na dodatek swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła Larson-Burbach, a asa serwisowego dołożyła Bosković. Europejska drużyna w końcówce zdominowała boiskowe wydarzenia, zwyciężając 25:13, a w całym meczu 3:1. Do sukcesu poprowadziła ją Tijana Bosković, która zgromadziła na swoim koncie 17 oczek. Po drugiej stronie siatki najlepiej punktującą zawodniczką została Ana Bjelica, która zdobyła 16 oczek, ale zabrakło jej wsparcia ze strony koleżanek.

Osasco VC – Eczacibasi Stambuł 1:3
(21:25, 25:20, 16:25, 13:25)

W drugim meczu drugiego dnia zawodów Rexona mierzyła się z Vakifbankiem. Początek meczu należał do drużyny ze Stambułu, która szybko wypracowała sobie czteropunktowe prowadzenie. Dobrze spisywała się w bloku, w ataku niezawodna była Hill, a brazylijski zespół nie potrafił znaleźć recepty na przeciwstawienie się rywalkom. Po zbiciu Sloetjes przegrywał już sześcioma oczkami, a pojedyncze udane zagrania Juicely nie odmieniły jego obrazu gry. Podobnie jak przerwy brane na życzenie trenera Rezende, a premierowa odsłona padła łupem Vakifbanku 25:17. W drugiej nie zamierzał on zwalniać tempa. Szybko zaczął odskakiwać od przeciwniczek, a duża w tym zasługa świetnej gry w bloku oraz w ataku. Swoje na siatce robiły Ting i Sloetjes, a asa serwisowego dołożyła Hill, przez co europejska ekipa kontrolowała boiskowe wydarzenia. Rexona nie miała kompletnie nic do powiedzenia, a o jej bezradności najdobitniej świadczy fakt, że w tej części spotkania zdobyła tylko 15 oczek.

Przebudziła się jednak w trzecim secie, w którym znacząco poprawiła skuteczność w ataku. Szczególnie nie do zatrzymania była Drussyla, a dzięki temu brazylijska drużyna zaczęła budować przewagę. W pewnym momencie wynosiła ona już trzy oczka, ale dzięki Ting Vakifbank dość szybko wrócił do gry. Prowadził nawet 16:15 i wydawało się, że jest na dobrej drodze do zakończenia meczu w trzech partiach, ale jego błędy w przyjęciu i ataku spowodowały, że do głosu ponownie doszła Rexona, triumfując 25:20. W kolejnym secie próbowała pójść za ciosem, ale stać było ją tylko na wyrównaną walkę do stanu 5:5. Później ponownie do głosu zaczął dochodzić zespół ze Stambułu, który miał więcej siatkarskich argumentów po swojej stronie. Punktowały jego wszystkie liderki, a brazylijska ekipa popełniała coraz więcej błędów. Na drugim czasie technicznym przegrywała już czterema oczkami, a po nim jej gra kompletnie się posypała. Ostatecznie przegrała 15:25, a Vakifbank zgłosił swoją kandydaturę do triumfu w całym turnieju.

Rexona Sesc – Vakifbank Stambuł 1:3
(17:25, 15:25, 25:20, 15:25)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved