Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > KMŚ: Dinamo Moskwa i NEC Red Rockets kończą z triumfem

KMŚ: Dinamo Moskwa i NEC Red Rockets kończą z triumfem

fot. volley.ru

W rywalizacji o 5. miejsce Klubowych Mistrzostw Świata siatkarki Dinama Moskwa 3:1 pokonały Osasco Voleibol Clube. W walce, której stawką było 7. miejsce, emocji było jeszcze mniej, tylko trzy partie wystarczyły siatkarkom NEC Red Rockets do wygranej nad Hisamitsu Spring Saga.

Spotkanie o 5. miejsce to praktycznie od pierwszych akcji wymiana ciosów w ataku. W szeregach zespołu rosyjskiego dominowały Szczerban i De La Cruz, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 8:5 podczas pierwszej przerwy technicznej. Nie był to koniec zwrotów akcji, siatkarki Osasco Voleibol Clube imponowały grą obronną, przy kolejnych kontrach doprowadzając do wyrównania (14:14). Rosjanki nie ustrzegły się błędów własnych, co przypłaciły utratą prowadzenia. W ważnych momentach podopieczne trenera De Moura mogły liczyć na Tandarę i Beatriz i to Osasco prowadziło 22:21. Przestój, jaki wkradł się po rosyjskiej stronie siatki, Dinamo przypłaciło porażką w tej partii (22:25). Najlepiej punktującą zawodniczką Osasco w tej części meczu była Beatriz. Podopieczne Luizomara de Moura ten rytm gry utrzymały, prowadząc 6:3. Taki rozwój wypadków tylko poddenerwował siatkarki Dinama, ręki w ataku nie wstrzymywała Gonczarowa i w ekspresowym tempie Rosjanki odzyskały kontrolę nad przebiegiem rywalizacji (15:10). Na skuteczności straciła tak widoczna w pierwszym secie Tandara, siatkarki Dinama do celnych zagrań w ataku dodały czujne bloki i przy stanie 24:18 miały w górze pierwszą piłkę setową. Kropkę nad i postawiła Gonczarowa i gra rozpoczęła się praktycznie od nowa. Kluczowy okazał się trzeci set spotkania, rozstrzygany na przewagi. W tej partii nie brakowało celnych serwisów, widowiskowych obron i wymiany sił w ataku. Żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej przewagi, przy zmienności sytuacji podczas drugiej przerwy technicznej o krok dalej były siatkarki z Rosji (16:15). W najważniejszej części partii Dinamo mogło liczyć na duet De La Cruz/Gonczarowa i finalnie to Rosjanki wygrały 27:25. Podopieczne Luizomara de Moura nie zamierzały rezygnować, równie zacięty był czwarty set spotkania, gra na styku utrzymała się jednak tylko do stanu 16:15, następnie wyższy bieg wrzuciły siatkarki Dinama, triumfując 25:18 i w całym meczu 3:1. Bohaterką Dinama była Gonczarowa, która zakończyła mecz z dorobkiem 32 punktów.



Mecz o 5. miejsce:

Dinamo Moskwa – Osasco Voleibol Clube 3:1
(22:25, 25:19, 27:25, 25:18)

Jako pierwsze rywalizację ostatniego dnia Klubowych Mistrzostw świata rozstrzygnęły siatkarki NEC Red Rockets i Hisamitsu Spring Saga. Walka o 7. miejsce nie miała większej historii. Nie bez znaczenia dla przebiegu spotkania była absencja dwóch podstawowych zawodniczek Hisamitsu: Miyu Nagaoki i Risy Shinnabe. Obie siatkarki z walki w niedzielnym meczu wykluczyła kontuzja.

Grające w osłabieniu siatkarki Hisamitsu z trudem odpierały nacisk ze strony rywalek, a już od pierwszych akcji siatkarki NEC Red Rockets przystąpiły do ataku. Dominacja na siatce pozwoliła drużynie Yamady Akinori dość szybko zbudować znaczną przewagę. Swój zespół do triumfu prowadziła Yanagita i w kluczowej części pierwszego seta NEC prowadził 18:13. Tej przewagi Yanagita i jej koleżanki nie wypuściły już z rąk, triumfując 25:16. Historia z pierwszego seta powtórzyła się w odsłonie kolejnej, już podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze zespół trenera Akinori prowadził 8:5. To była dopiero próbka możliwości NEC Red Rockets, celne ataki i wyprowadzane kontry zmusiły do reakcji szkoleniowca Hisamitsu. Przy stanie 10:5 Shingo Sakai przywołał swoje podopieczne do siebie. Po wznowieniu gry niewiele się zmieniło, na tle pewnych siebie w ataku rywalek Nomoto i jej koleżanki niewiele mogły zdziałać (20:15). Celny serwis Ishii przywrócił jeszcze nadzieję sympatykom Hisamitsu (20:17), jednak w kluczowych momentach nie myliła się Shimamura i to NEC wygrywając 25:23, objął prowadzenie w meczu. Mimo przegranej podopieczne Shingo Sakai wyraźnie uwierzyły, że są w stanie coś jeszcze ugrać. Potwierdzenie waleczności Nomoto i jej koleżanek miało odzwierciedlenie na tablicy wyników i tak na etapie pierwszej przerwy technicznej trzeciego seta Hisamitsu prowadziło 8:7. Gra na styku nie trwała szczególnie długo, jeszcze przed kolejną regulaminową pauzą w grze kontrolę nad przebiegiem rywalizacji przejęły siatkarki NEC Red Rockets (15:12). Ta przewaga utrzymała się do końca partii, wygranej przez NEC 25:22.

Mecz o 7. miejsce:

NEC Red Rockets – Hisamitsu Spring Saga 3:0
(25:16, 25:23, 25:22)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved