Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > KMŚ: Brazylijsko-rosyjski finał

KMŚ: Brazylijsko-rosyjski finał

fot. FIVB

Ekipy Zenitu Kazań i Sady Cruzeiro powalczą o tytuł najlepszej drużyny globu w 2015 roku. Oba zespoły w półfinałowych starciach były wyraźnie lepsze od rywali i pokonały je w trzysetowych pojedynkach. Drużyna Władimira Alekny ma okazję kontynuować rosyjską passę w klubowych mistrzostwach świata, bowiem w ubiegłym roku triumfowało Biełgorie Biełgorod.

Już po pierwszych akcjach meczu asy serwisowe Michajłowa pozwoliły Rosjanom odskoczyć na wyraźne prowadzenie i nadawać tempo gry temu pojedynkowi. Uczikow próbował skutecznymi uderzeniami odrobić straty, ale w połowie seta te zwiększyły się ponownie, przy zagrywce Andersona. Gracze UPCN nie poddawali się i w końcówce ponownie spróbowali uderzyć. Blok Filardiego oraz błąd Michajłowa sprawiły, że przewaga Zenitu była minimalna (23:22). Mimo to ekipa trenera Alekny triumfowała niedługo później. Kolejną odsłonę od świetnej gry w bloku i zagrywce zaczęli siatkarze argentyńscy i to oni prowadzili wyraźnie – 9:5. Taka nadwyżka utrzymywała się jeszcze przez jakiś czas, ale kontra Andersona wyrównała stan seta po 17. Od tego momentu Zenit zaczął kroczyć po zwycięstwo w tej odsłonie, a na boisku rozpoczął się bardzo nerwowy okres meczu. Czerwoną kartkę ujrzał nawet gracz UPCN – Todor Aleksiew. Rosjanie zdominowali parkiet w ostatnich akcjach i prowadzili w meczu 2:0. W kolejnej odsłonie postawili już kropkę nad i. Od początku wykorzystywali nieskończone akcje rywali, a po asie serwisowym Leona prowadzili 14:10. Tym razem zespół z San Juan nie podjął walki, a rosyjski team raz po raz skutecznymi zagrywkami utrzymywał znaczną przewagę i awansował do finału rozgrywek.

Rosjanom mecz uratowała świetna zagrywka, a także dobrze działający blok. Nie był to bowiem najlepszy mecz w wykonaniu zawodników trenera Alekny, którzy popełnili w nim 27 błędów. Drużyna z San Juan podbijała sporą liczbę piłek w obronie, ale nie potrafiła tego wykorzystać w kontrze i piłka albo lądowała poza boiskiem, albo odbijała się od rosyjskiego bloku. W ataku Zenitowi przewodzili Michajłow i Leon, słabiej spisywał się Anderson, w bloku natomiast rządził Gucaljuk. Leon dołożył także do wyników pięć asów serwisowych oraz wielokrotnie zmuszał rywali do błędów w przyjęciu. W drużynie UPCN poziom ataku próbował trzymać Uczikow, jednak w ważnych momentach popełniał sporą liczbę błędów w tym elemencie.



Zenit Kazań – UPCN San Juan 3:0
(25:23, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Zenit: Anderson (9), Apalikow (3), Leon (21), Kobzar (2), Gucaljuk (7), Michajłow (11), Salparow (libero) oraz Kuleszow (2)
UPCN: Uczikow (12), Jacobsen (1), Krsmanović (6), Filardi (5), Aleksiew (9), Ramos (4), Garrocq (libero) oraz Guzman i Vildosola


Jeszcze łatwiej z Paykanem Teheran poradzili sobie siatkarze Sady Cruzeiro. Ekipa gospodarzy turnieju w godzinę z prysznicem rozprawiła się z Irańczykami. Od pierwszych akcji siatkarze z Brazylii pokazywali swoją siłę w zagrywce i bloku, co pozwoliło im objąć prowadzenie (9:5). Paykan był w stanie odpowiedzieć tylko pojedynczymi dobrymi akcjami, więc przewaga utrzymywała się na cztero-, pięciopunktowym poziomie. Gdy tylko Irańczycy zaczynali łapać wiatr w żagle, reagował trener Sady, co przynosiło efekt, a jego zespół nie tracił prowadzenia. Rywale nie pomagali sobie, psując sporą liczbę zagrywek, co przy skutecznych uderzeniach miejscowych tylko zwiększało dystans na korzyść Sady Cruzeiro. Błędy w zagrywce obu ekip otworzyły kolejną odsłonę, ale gdy siatkarze Paykanu zaczęli wstrzymywać rękę, kolejne bloki i kontry Sady budowały jej prowadzenie (15:10). Nieskuteczność irańskiego zespołu trwała do końca seta, a Brazylijczycy wygrali go bardzo pewnie. Trzecia część spotkania rozegrana została pod prymatem gospodarzy, którzy do skutecznych ataków co jakiś czas dokładali albo zagranie blokiem, albo świetną zagrywkę. Wyraźna przewaga utrzymała się od początku do końca i Sada awansowała po raz trzeci do finału klubowych mistrzostw świata.

Brazylijczycy postawili na skuteczny atak i tym elementem wyraźnie wygrali z rywalami. Wszystko dzięki skutecznym uderzeniom zarówno z pierwszej, jak i z drugiej piłki. W tym elemencie przewodził kolegom Leal, Isac Santos z kolei wspierał go blokiem. Po drugiej stronie siatki ciężar gry momentami próbował brać skuteczny tego dnia Nikołow, jednak nie uzyskał wsparcia od pozostałych kolegów, słabo spisujących się w ataku.

Paykan Teheran – Sada Cruzeiro 0:3
(19:25, 17:25, 17:25)

Składy zespołów:
Paykan: Faezi (2), Ghaemi (2), Vermiglio, Ghafour (7), Mirzajanpour (6), Nikołow (8), Marandi (libero) oraz Hosseini, Salafzoon (1), Gholami (2) i Manavinezhad (3)
Sada: William Arjona (1), Wallace (11), Leal (16), Isac Santos (10), Eder Carbonera (7), Ferraz (6), Serginho (libero) oraz Souza (1), Leao, Kreling i Barreto

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved