Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kluby PLPS-u boją się pierwszoligowców

Kluby PLPS-u boją się pierwszoligowców

fot. PLPS

Adam Gorol, prezes Jastrzębskiego Węgiel, nie jest pewny, czy rozszerzenie PlusLigi to dobry pomysł. Jednocześnie uważa, że najsłabsze drużyny elity powinny spadać o szczebel niżej. Czy to dobry pomysł, by kluby decydowały o tym, kto ma z nimi grać, a kto nie w ekstraklasie?

PlusLiga stała się rozgrywkami zamkniętymi, poczynając od sezonu 2011/12. Zamknięcie oznacza tyle, że z ligi nie spada się z powodu słabych wyników. O relegacji o klasę niżej może natomiast zadecydować audyt, który może przesądzić o tym, że finanse i potencjał sportowy klubu nie przystoją drużynie z siatkarskiej elity. Po minionym sezonie taki audyt dotknął MKS Będzin – najsłabszy zespół sezonu 2015/16. W siatkarskim środowisku mówi się, że zagłębiowski klub nie ma się jednak czego obawiać i w nadchodzących rozgrywkach znowu zagra z najlepszymi.



To z kolei oznacza, że w PlusLidze brakuje miejsc dla najlepszych ekip pierwszej ligi, a przypominamy, że te rozgrywki wygrał GKS Katowice. Adam Gorol, wiceprezes Śląskiego Związku Piłki Siatkowej, chciałby, żeby region miał kolejnego reprezentanta w elicie. – To byłoby wyzwanie, ale i świetna wiadomość dla całego regionu. Doskonała promocja – mówi. Tyle że Gorol – już jako prezes Jastrzębskiego Węgla – aż taki przekonany do zmian nie jest. – Nie mam dziś zdania na temat rozszerzenia ligi. To oznacza więcej meczów. Także w środy. To może być poważna przeszkoda i utrudnienie. Nie wiadomo też, jaki miałoby to wpływ na poziom rozgrywek – zastanawia się.

Prezes Jastrzębskiego Węgla jest natomiast pewny, że ligę trzeba otworzyć. – Dzięki temu powinien podnieść się poziom sportowy drużyn, którym przyjedzie walczyć o utrzymanie. Problemy z pieniędzmi? W wielu klubach jest z tym problem. Audyt trwa teraz w Będzinie, ale przecież gdyby sprawdzono nas, to także okazałoby się, że mamy zaległości. Mamy też inne słabości. Podczas ostatniego spotkania prezesów PlusLigi przedstawiono nam bardzo ciekawe statystyki. Jastrzębski Węgiel to wciąż silna marka, ale jednak nadal mamy wiele do zrobienia.

Jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w lidze w rankingu, który określa atrakcyjność meczu. Na taki wynik składa się oprawa muzyczna, praca spikera, sprzedaż biletów… A ta niestety jest słaba. Dlatego musimy mocno zapracować na to, żeby nasz zespół miał potencjał i grał atrakcyjną siatkówkę dla kibiców. Chcemy sprzedawać jak największą liczbę karnetów. To są przecież realne wpływy do budżetu klubu – kończy Gorol.

Więcej w serwisie katowice.sport.pl

źródło: katowice.sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved