Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Klubowe Mistrzostwa Świata w Polsce?

Klubowe Mistrzostwa Świata w Polsce?

fot. FIVB

Polska ubiega się o prawo organizacji Klubowych Mistrzostw Świata w trzech najbliższych latach. Wtedy w imprezie grałyby aż dwa zespoły naszej PlusLigi.

W latach 90. XX wieku klubowe mistrzostwa świata odbywały się we Włoszech, potem – po reaktywacji imprezy – cztery edycje powierzono Katarowi, a ostatnio najlepsze kluby świata gościli Brazylijczycy. Teraz – jak informuje Przegląd Sportowy – o organizację turnieju ubiega się Polska. Nie jest w tych staraniach bez szans! – Światowa federacja podejmie decyzję w przyszłym tygodniu. Jestem przekonany, że wybierze naszą aplikację – twierdzi menedżer Andrzej Grzyb, pomysłodawca i organizator imprezy, wspólnie z Fundacją Aleja Gwiazd Siatkówki (ta sama, która stała za pamiętnym pożegnaniem Pawła Zagumnego). Zielone światło fundacji (jej prezesem jest wiceprezes PZPS-u Mirosław Wachowiak) dał oczywiście Polski Związek Piłki Siatkowej. Problem w tym, że KMŚ chcą gościć także Rosjanie i ponownie Brazylijczycy.



Znane są już najważniejsze ustalenia dotyczące planowanej imprezy w Polsce. W turnieju, który miałby być rozegrany w maju, wystąpi osiem zespołów, w tym dwa kluby PlusLigi. – Chcielibyśmy mieć do dyspozycji trzy dzikie karty i dwie planujemy przyznać polskim zespołom. O ile żaden z nich nie wygra Ligi Mistrzów i sam nie wywalczy awansu – tłumaczy Grzyb. Mecze grupowe miałyby się odbywać w dwóch miastach, a w grę wchodzą na razie trzy: Rzeszów, Kędzierzyn-Koźle i Bełchatów. – Ostateczna lokalizacja będzie zależała od tego, które zespoły wystąpią w imprezie. Chodzi o to, żeby drużyny PlusLigi grały w swoich halach – tłumaczy ten wybór Grzyb.

Półfinały i finały zostałyby rozegrane większej hali. – Myśleliśmy o Spodku, ale światowa federacja zmieniła termin i okazało się, że na początku maja 2017 roku ta hala jest zajęta. Dlatego teraz przymierzamy się do Tauron Areny w Krakowie. Ale to nie jest jeszcze przesądzone – zastrzega Grzyb. W kolejnych latach decydujące mecze KMŚ miałyby się odbywać w budowanej jeszcze hali w Gliwicach, mogącej pomieścić 17 tysięcy widzów, i na Podpromiu w Rzeszowie. Po przebudowie rzeszowski obiekt będzie mógł pomieścić ponad 7000 widzów.

Organizacja przyszłorocznego turnieju miałaby kosztować ponad siedem milionów złotych. Gospodarze muszą bowiem zapłacić za przelot i pobyt w Polsce wszystkich drużyn, wynajęcie obiektów i zapewnić pulę nagród, która w KMŚ wynosi 350 tys. dolarów. Do tego dochodzi opłata za licencję do FIVB, wynosząca 300 tys. franków. Skąd na to wszystko pieniądze? – Już rozmawiamy ze sponsorami, którzy są gotowi wejść w przedsięwzięcie. Czekają tylko na decyzję FIVB. Do budżetu dorzucą się także miasta organizatorzy – wyjaśnia Grzyb.

Turniej w Polsce to szansa, by po czterech latach do rywalizacji w klubowych mistrzostwach świata wróciły zespoły z Polski. Gdy impreza gościła w Ad-Dausze, sukcesy odnosiły PGE Skra Bełchatów i Jastrzębski Węgiel. Niestety, po przenosinach do Brazylii nasze kluby nie dostawały dzikiej karty. Europę reprezentowali Włosi i Rosjanie. – Chyba czas to zmienić! – deklaruje Grzyb.

 

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved