Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Klaudia Świstek: Każda za drugą wskoczyłaby w ogień

Klaudia Świstek: Każda za drugą wskoczyłaby w ogień

fot. Bernard Guziałek

Siatkarki Enei Energetyka Poznań przegrały w Warszawie z miejscową Wisłą i spadły na 5. miejsce w tabeli I ligi. Poległy jednak osłabione brakiem swojej podstawowej rozgrywającej, Aleksandry Pasznik. – Widać, że wiele nam jeszcze brakuje i musimy nad tym pracować. Mamy swoje problemy jako drużyna, ale trzeba z tym walczyć i dawać z siebie wszystko. Nie poddałyśmy się, zrobiłyśmy wszystko, co w naszej mocy, ale rywalki były lepsze – powiedziała Klaudia Świstek.

Nie zdołałyście zagrozić warszawiankom, ale też przystąpiłyście do tego meczu w innym zestawieniu niż dotychczas, w roli kreatorki waszej gry wystąpiła Iwona Zuzel. Czy to, twoim zdaniem, wpłynęło na oblicze zespołu?



Klaudia Świstek:Powiem tak, wydaje mi się, że chociaż występowaliśmy w nieco innym składzie, to moim zdaniem nie zaważyło to na obrazie spotkania. Oczywiście wiadomo, że zabrakło naszej pierwszej rozgrywającej, ale uważam, że Iwona Zuzel świetnie poradziła sobie i wywiązała się ze swojej roli. Jeżeli chodzi o całokształt, to za porażkę winę ponosi cały zespół, nie pokazałyśmy tego, co potrafimy, popełniałyśmy głupie błędy. Widać, że wiele nam jeszcze brakuje i musimy nad tym pracować. Mamy swoje problemy jako drużyna, ale trzeba z tym walczyć i dawać z siebie wszystko. Nie poddałyśmy się, zrobiłyśmy wszystko co w naszej mocy, ale rywalki były lepsze.

Jako beniaminek kroczyłyście od zwycięstwa do zwycięstwa. Po porażce z drużyną Radomki Radom można powiedzieć jednak, że teraz przeżywacie mały kryzys…

– Rzeczywiście bardzo dobrze zaczęłyśmy sezon, teraz przyszedł lekki spadek formy, chociaż też przytrafiły się problemy zdrowotne. Myślę, że ten moment minie. Wiemy nad czym pracować, jesteśmy nowym zespołem, każdy bardzo chce osiągnąć jak najwięcej i będziemy gotowi na te najważniejsze mecze, które przed nami.

Co jest znakiem charakterystycznym Enei Energetyka Poznań?

– Uważam, że przede wszystkim jest to zespołowość. Każda za drugą wskoczyłaby w ogień, wszystkie razem walczymy, odnosimy zwycięstwa i ponosimy porażki i myślę, że to zaprocentuje.

Wasz trener często rotuje zawodniczkami, zwłaszcza na pozycji przyjmującej. Twoim atutem jest dynamika, Barbary Cembrzyńskiej z kolei lewa ręka. To pozycja, dzięki której możecie łatwo dostosować się do tego, co prezentują rywalki?

– Pewnie, że tak. Bardzo dobrze, że mamy tak różnorodne zawodniczki. Zawsze, gdy mamy gorszy moment, druga przyjmująca może wejść na parkiet i pomóc drużynie. Tak powinien być skonstruowany zespół, aby się uzupełniać.

Czy ta porażka was nie podłamie?

– Nie, na pewno nie. Bierzemy się teraz ostro do pracy, wyciągamy wnioski i dalej robimy swoje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved