Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Klaudia Kaczorowska: Każda z nas chce wygrać

Klaudia Kaczorowska: Każda z nas chce wygrać

fot. Sylwia Lis

Siatkarki Developresu Rzeszów wygrywały już z Budowlanymi Łódź 2:0 w pierwszym spotkaniu o brązowy medal. Po 10-minutowej przerwie sytuacja się odwróciła i to łodzianki doprowadziły do wyrównania. W tie-breaku pierwszą wygraną udało się jednak przypieczętować gospodyniom. – Cieszę się bardzo, bo strasznie się męczyłyśmy, gra nam się wymykała z rąk i nasza pewność siebie po tym półfinale przyszła znowu. Jestem bardzo zadowolona, bo w końcu wygrałyśmy tie-breaka – mówiła po zwycięstwie przyjmująca rzeszowskiego zespołu, Klaudia Kaczorowska.

Po mocnym początku i wygranych 25:19 oraz 25:22 siatkarki z Rzeszowa wyraźnie uległy w dwóch kolejnych partiach rywalkom z Łodzi 17:25 i 16:25. W tie-breaku triumfowały już jednak podopieczne Lorenzo Micellego. – Szczęście do tie-breaków, ale chyba też trochę nieszczęście, bo potrafimy wygrywać wysoko, a potem tracić koncentrację. Cieszy wygrana i cieszy, że w tie-breaku. Na odpoczynek nie będzie zbyt wiele czasu, ale mam nadzieję, że z Łodzi przywieziemy zwycięstwo i rywalizację o brązowy medal zakończymy w dwóch meczach – mówiła Pola Nowakowska, libero drużyny z Podkarpacia i dodała: – Ta 10-minutowa przerwa zawsze trochę rozstaja i przeważnie zawodnicy, którzy wygrywają 2:0, muszą sobie z tym radzić. Mnie osobiście ona się nie podoba, bo zawsze gubi się rozpęd.



Tym razem Developres wygrał tie-breaka, a ta sztuka nie udała się rzeszowiankom w ostatnim półfinałowym starciu z inną łódzką ekipą – ŁKS-em. – Cieszę się bardzo, bo strasznie się męczyłyśmy, gra nam się wymykała z rąk i nasza pewność siebie po tym półfinale przyszła znowu. Jestem bardzo zadowolona, bo w końcu wygrałyśmy tie-breaka – nie ukrywała swojej radości Klaudia Kaczorowska, która przypieczętowała zwycięstwo swojej drużyny asem serwisowym. – Teraz jedziemy do Łodzi, żeby postawić kropkę nad i. Każda z nas chce wygrać – mówiła przyjmująca, która ma nadzieję, że tym razem jej zespół nie zaprzepaści swojej okazji. – Na pewno jest szansa i trzeba ją wykorzystać. Nie możemy popełnić tego samego błędu, co z ŁKS-em – przypomniała siatkarka. – Nad halą w Łodzi krąży chyba jakieś fatum, bo nie wygrałyśmy tam jeszcze ani jednego meczu. Mam jednak nadzieję, że to będzie ten pierwszy i w sobotę pojawi się uśmiech na naszej twarzy – zapowiedziała natomiast Nowakowska.

źródło: developres.rzeszow.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved