Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Klaudia Grzelak: Nie pokazałyśmy nawet połowy tego, co potrafimy

Klaudia Grzelak: Nie pokazałyśmy nawet połowy tego, co potrafimy

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarki Legionovii Legionowo uległy na własnym boisku zespołowi z Łodzi 0:3. – Moim zdaniem nie pokazałyśmy nawet połowy tego, co potrafimy. Wielokrotnie na treningach gramy bardzo dobrze, na znacznie wyższym poziomie – wyjaśniała po meczu Klaudia Grzelak, przyjmująca legionowianek. Jej zdaniem młode siatkarki z miasta pod Warszawą w swoim inauguracyjnym meczu sezonu 2015/2016 nie wykorzystały swojego potencjału.

Ten mecz od samego początku nie ułożył się po waszej myśli. W trzecim secie zaprezentowałyście się już lepiej, ale to nie wystarczyło…

Klaudia Grzelak: Moim zdaniem nie pokazałyśmy nawet połowy tego, co potrafimy. Wielokrotnie na treningach gramy bardzo dobrze, na znacznie wyższym poziomie. Nie wiem, czym była spowodowana taka nasza postawa. Może wpłynął na to stres, być może fakt, że był to pierwszy mecz w sezonie w naszej hali… Nie potrafię powiedzieć, co się stało, mogę jedynie zapewnić, że stać nas na dużo lepszą grę. Ciężko pracowałyśmy i jesteśmy do tego sezonu dobrze przygotowane.



Jesteście zespołem złożonym z bardzo młodych zawodniczek. Wygrywać mecze z dużo wyżej notowanymi drużynami będzie wam bardzo ciężko… Czego oczekujecie po swojej postawie?

– Jesteśmy młodym zespołem i zdajemy sobie sprawę, że będzie nam ciężko, ale musimy walczyć, zostawić serce na boisku. Myślę, że dzisiaj nam trochę tego zabrakło…  Z biegiem czasu będzie coraz lepiej. To był dopiero pierwszy mecz, choć mimo wszystko nas to nie usprawiedliwia.

Myślisz, że dodatkowe występy w rozgrywkach Młodej Ligi mogą dodać wam pewności siebie?

– Do tej pory grałyśmy jeden mecz w Młodej Lidze, gdzie również dziewczyny z pierwszego zespołu występują w młodej drużynie. Na pewno nam to pomaga, to jest dodatkowe ogrywanie się, zdobywanie pewności siebie. To widać po młodych zawodniczkach, w tym również po mnie, że tego doświadczenia jeszcze brakuje. Te cechy zdobywa się w każdym kolejnym meczu.

W poprzednim sezonie byłaś na ogół zawodniczką rezerwową, zadaniową. Tutaj w Legionowie zrobiłaś chyba krok do przodu…

– Nie ukrywam, że w Ostrowcu Św. nie miałam zbyt wiele możliwości, by występować w meczach Orlen Ligi. Tutaj taką szansę mam i muszę ją wykorzystać jak najlepiej. Oczywiście myślę, że każdy woli być na boisku niż w kwadracie. To tutaj zdobywa się cenne doświadczenie. Mam okazję udowodnić, że warto na mnie stawiać. Jeśli mam taką możliwość, to chciałabym każdą minutę na boisku wykorzystać i pokazać, że stać mnie na to, by być w podstawowym składzie.

Jak czułaś się, wychodząc na boisko w podstawowej szóstce, pojawiła się jakaś trema?

– Nie ukrywam, że był taki dreszczyk emocji, ale starałam się to przełożyć raczej na taką pozytywną adrenalinę. W pewnych momentach to wychodziło, w innych nie. Tak jak już powiedziałam, na pewno każda z nas może zagrać o wiele lepiej.

Legionowo jest miejscowością, w której siatkówka jest bardzo popularna. Wiedziałaś o tym, przychodząc do swojego nowego klubu?

– Ja już po ostatnich meczach w zeszłym sezonie, kiedy przyjechałam tutaj, wiedziałam, że tutaj kibice bardzo „żyją” siatkówką. Angażują się w doping i moim zdaniem jest to bardzo fajne. Wsparcie przydaje się nam na boisku, szczególnie w takich trudnych momentach jak dzisiaj.

Waszym trenerem jest Włoch, Ettore Guidetti. Miałaś wcześniej okazję współpracować z zagranicznym szkoleniowcem?

– Nigdy nie miałam takiej okazji, ale współpracuje mi się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że uda mi się w tym sezonie jak najwięcej od niego „wycisnąć”, nauczyć. Myślę, że jego doświadczenie na pewno nam pomoże w kolejnych meczach.

W zespole z Legionowa trudno jest wskazać „żelazną” szóstkę. Rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie toczy się aż do momentu samego meczu?

– Skład zostaje ustalony przed każdym meczem, na bieżąco. Niestety dzisiaj nie mogła nam pomóc Ola Wójcik, z powodu kontuzji, naderwała mięsień brzucha. Dlatego nie było jej w meczowej dwunastce. Wszystkie cały czas walczymy o miejsce w szóstce.

Czy macie postawione jakieś konkretne cele na ten sezon?

– Naszym celem na każdy mecz jest, co oczywiste, wygrana. Jeśli mierzymy się z zespołami z wyższej półki, to przede wszystkim zależy nam na tym, by zostawić serce na boisku, dać z siebie wszystko. Jeżeli się walczy, to taką przegraną można wybaczyć, ale dzisiaj tego moim zdaniem zabrakło.

Impulsem do lepszej gry byłoby ewentualne zwycięstwo. Najlepiej dla was, żeby to pierwsze przyszło jak najszybciej…

– Tak by było najlepiej. Teraz będziemy grały mecz przeciwko drużynie KSZO. Dla mnie na pewno to wyjątkowy pojedynek. Już taki mecz odbył się na turnieju w Bobolicach. Nie ukrywam, że szczególnie zależy mi na tym, by ten mecz wygrać. Moim zdaniem w tym spotkaniu zdobycie punktów do ligowej tabeli jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Stać nas na wiele, czego dzisiaj niestety nie pokazałyśmy.

Rusza Orlen Liga. Za kogo trzymasz kciuki?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved