Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Kish Island Open: Łosiak i Kantor z brązowymi medalami

Kish Island Open: Łosiak i Kantor z brązowymi medalami

fot. archiwum

Pierwszy turniej w sezonie i pierwszy medal Polaków – tak zakończyły się zmagania w Kish Island Open. Ogólnie pierwsze zawody plażowe rozgrywane w Iranie polskie pary mogą uznać za udane, wszystkie bowiem zaszły daleko. Najdłużej w turnieju pozostali Kantor/Łosiak i Kądzioła/Szałankiewicz. Obie biało-czerwone pary między sobą rozstrzygnęły o tym, kto stanie na najniższym stopniu podium tych zawodów. Górą w tie-breaku okazali się ci pierwsi.

Trochę lepiej polski pojedynek o brąz rozpoczęli Kądzioła i Szałankiewicz, którzy prowadzili 4:2. W kolejnych akcjach jednak dobrze zaatakował Łosiak, a Kantor dwukrotnie zatrzymał blokiem Kądziołę i to druga nasza para była na prowadzeniu 5:4. Kądzioła niedługo później zrewanżował się i przewaga zmieniła strony boiska (7:6), ale tylko na chwilę, bowiem po udanej kontrze Kantora było 9:7 dla młodszego polskiego duetu. Kądzioła i Szałankiewicz skutecznie gonili rywali, a znające się jak łyse konie pary tworzyły widowisko na wysokim poziomie, w którym nie brakowało długich i efektownych akcji. Cały czas jednak o jedno, dwa oczka lepsi byli Łosiak i Kantor. Natomiast po bloku tego drugiego przewaga ta wzrosła (15:12). Niedługo później blokujący tej pary ponownie zatrzymał swojego reprezentacyjnego kolegę, tym razem Kądziołę, a następnie wykorzystał kontrę (18:14). Autowy atak Kądzioły dał drugiej polskiej parze piłkę setową, ale partia nie zakończyła się szybko. Kądzioła bowiem punktował blokiem, a Łosiak uderzył w aut i młodszy polski duet poprosił o czas (20:18). Po nim Łosiak po raz kolejny uderzył w aut, ale w kolejnej akcji zakończył już walkę w tym secie.



Od prowadzenia 2:0 rozpoczęli kolejną odsłonę Kądzioła i Szałankiewicz, chwilę później zwiększyli je do trzech oczek (4:1). Cały czas nie brakowało efektownych i co ważne efektywnych akcji, co po uderzeniu siatka-blok Szałankiewicza zmniejszyło dystans między parami (5:4). Udane przebicie Kądzioły szybko przywróciło jednak jego teamowi trzypunktową nadwyżkę (7:4), a jego bloki zwiększyły ją jeszcze bardziej (10:5). Duet Kadzioła/Szałankiewicz zaczął wyraźnie przeważać na boisku, głownie za sprawą dominacji tego pierwszego na siatce (14:8). Pojedynczymi akcjami Łosiak i Kantor odrobili straty, ale zaraz wcześniejszą różnicę przywracali rywale – po ataku z kontry Szałankiewicza było 17:11. Gdy jednak Łosiakowi i Kantorowi udało się zbliżyć na trzy punkty straty, o czas poprosił nasz starszy duet. Jego przewaga nie podlegała jednak w tym secie dyskusji i o wyniku tego meczu decydować miał tie-break.

Choć Kądzioła i Szałankiewicz po asie tego pierwszego objęli w tie-breaku prowadzenie 2:1, to chwilę później, po udanej kontrze Łosiaka, to nasz drugi duet był na prowadzeniu 4:2. Choć obie pary spisywały się dobrze, to bardziej precyzyjni w swoich poczynaniach byli Łosiak i Kantor i oni też prowadzili po udanych atakach 9:5. Przeciwnicy próbowali zagrozić im m.in. skuteczną zagrywką, a w dodatku mogli też liczyć na błędy własne młodszych kolegów. Po autowym ataku Łosiaka różnica zmniejszyła się do dwóch punktów. Kantor jednak swoim skutecznym blokiem mocno przybliżył tę dwójkę do wygranej w całym spotkaniu (13:9), a walka w nim zakończyła się po zbiciu Łosiaka.

Kądzioła/Szałankiewicz POL [5] – Łosiak/Kantor POL [7] 1:2
(19:21, 21:15, 11:15)

Zobacz również:
Kish Island Open: Finał nie dla Polaków

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved