Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Kish Island Open: Dwie polskie pary w strefie medalowej

Kish Island Open: Dwie polskie pary w strefie medalowej

fot. archiwum

Wszystkie trzy polskie pary potrzebowały tylko dwóch setów, aby rozprawić się ze swoimi rywalami w ramach 2. rundy Kish Island Open. Jako pierwszym sztuka ta udała się Bartoszowi Łosiakowi i Piotrowi Kantorowi, którzy bez większych problemów pokonali norweską parę Horrem/Eithun. Równie zdecydowane zwycięstwo odnieśli Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz, którzy odprawili z kwitkiem austriacką dwójkę Huber/Seidl. O małą niespodziankę pokusili się za to Maciek Kosiak i Maciej Rudol. Polacy pozostawili w pokonanym polu wyżej notowanych rywali z Francji Krou/Rowlandson, triumfując w drugiej partii, która zakończyła się rzadko widzianym na piaszczystych boiskach wynikiem 36:34. Przed trzecią rundę przebrnęły dwie polskie pary i to one w piątek powalczą o pierwsze medale w tym sezonie.

Rozstawieni z numerem 7 Łosiak i Kantor szybko i sprawnie ograli przeciwników z Północy Europy, którym został przypisany 21 numer. Przewaga polskiego duetu w żadnym momencie meczu nie była zagrożona, a Horrem i Eithun nie znaleźli recepty na jego skuteczne zagrania. W obu setach Polacy wygrywali do 15. Również z roli faworytów wywiązała się para Kądzioła/Szałankiewicz, bowiem rozstawiona z numerem 5 pewnie pokonała Hubera i Seidla. O ile w pierwszej odsłonie polski duet dominował na boisku od początku do końca i zakończył go wysokim wynikiem 21:13, tak w drugiej partii ich oponenci wykazali się większą wolą walki. Austriackiej dwójce udało się nawet doprowadzić do remisu po 18, ale ostatecznie triumfował polski team 21:19 i w całym spotkaniu 2:0.



To rozstawiona z numerem 4 dwójka Krou/Rowlandson była pretendentem do wiktorii w starciu z 17 Kosiakiem i Rudolem. Jednak polska para pokazała ogromną wolę walki i niezłą dyspozycję. W premierowej partii Polacy szybko uzyskali trzy-, czteropunktowe prowadzenie, które utrzymali już do końca seta, wygranego 21:17. Jednak dopiero druga odsłona była popisem gry z obu stron. Żaden z duetów przez długi czas nie był w stanie zaprowadzić ostatecznego rozstrzygnięcia. Udało się to dopiero siatkarzom znad Wisły, którzy postawili kropkę na i, zwyciężając 36:34. Rezultat taki jest rzadko spotykany w siatkówce halowej, a co dopiero w plażowej. Dzięki tej wygranej Kosiak i Rudol awansowali do 3. rundy, w której o awans do półfinału mieli powalczyć w bratobójczym pojedynku z Kądziołą i Szałankiewiczem.


Łosiak i Kantor nie zamierzali zwalniać tempa w trzeciej rundzie, w której trafili na niżej notowany kanadyjski duet Pedlov/O’Gorman. Szczególnie premierowa odsłona toczyła się pod dyktando biało-czerwonych, a zawodnicy spod znaku klonowego liścia mieli w niej niewiele do powiedzenia. W efekcie Polacy triumfowali do 14. Znacznie bardziej zacięta była druga partia, w której rywale próbowali dobrać się do skóry Łosiakowi i Kantorowi. Znacznie dłużej trwała wyrównana walka, ale w najważniejszych momentach znacznie lepiej spisali się zawodnicy znad Wisły, a wygrana do 19 pozwoliła im awansować do strefy półfinałowej, w której w piątek zmierzą się z reprezentantami Kataru – Jeffersonem/Charifem. W półfinale jest także inny polski duet – Kądzioła/Szałankiewicz, który o prawo walki o medale musiał stoczyć bratobójczy pojedynek z Kosiakiem i Rudolem. Spotkanie było dość zacięte, ale w jego kluczowych momentach wzięło górę większe doświadczenie Jakuba i Michała, którzy w obu setach triumfowali do 18. W starciu o awans do finału ich rywalami będą Rosjanie – Stojanowski/Jarzutkin.

Pedlov/O’Gorman CAN [14] – Łosiak/Kantor POL [7] 0:2
(14:21, 19:21)

Kądzioła/Szałankiewicz POL [5] – Kosiak/Rudol POL [17] 2:0
(21:18, 21:18)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved