Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Kinga Wysokińska: Widzę pozytywy w tej porażce

Kinga Wysokińska: Widzę pozytywy w tej porażce

fot. Bianka Sawoniuk

– Widzę pozytywy w tej porażce. Najważniejsze jest to, że zdobyłyśmy jeden punkt. Wywalczyłyśmy go po ciężkiej walce. Wiadomo, że bardziej zadowolone byłybyśmy z dwóch, a nawet trzech, ale BKS to bardzo dobry przeciwnik, więc cieszę się, że chociaż ten jeden został zdobyty – powiedziała Kinga Wysokińska, libero Trefla Proximy Kraków po porażce z bielszczankami.

Siatkarki Trefla Proximy Kraków szybko pozbierały się po dotkliwej porażce w Legionowie. Przed własną publicznością podopieczne Alessandro Chiappiniego zaprezentowały się znacznie lepiej, mimo że rywal był silniejszy. Wprawdzie na początku spotkania BKS Profi Credit Bielsko-Biała dyktował warunki gry, ale im dłużej trwał mecz, tym częściej do głosu dochodziły gospodynie. Stać było je na doprowadzenie do tie-breaka, ale w jego końcówce ich błędy zaważyły na przegranej. – Widzę pozytywy w tej porażce. Najważniejsze jest to, że zdobyłyśmy jeden punkt. Wywalczyłyśmy go po ciężkiej walce. Wiadomo, że bardziej zadowolone byłybyśmy z dwóch, a nawet trzech, ale BKS to bardzo dobry przeciwnik, więc cieszę się, że chociaż ten jeden został zdobyty – powiedziała Kinga Wysokińska, zawodniczka beniaminka, który przegrywał już z bielszczankami 0:2. Zanosiło się więc na to, że po raz kolejny może nie zdobyć żadnego punktu, ale ambitna i waleczna postawa pozwoliła mu doprowadzić do podziału łupów. – Bardzo cieszę się, że się w końcu przełamałyśmy, że nie spuściłyśmy głów. Podjęłyśmy walkę, dzięki czemu dwa kolejne sety padły naszym łupem – dodała libero ekipy z Małopolski.



W niedzielę rozegrała ona dobre spotkanie. Była mocno obciążona w przyjęciu, bowiem aż 50 razy przyjmowała zagrywkę przeciwniczek. Swoje robiła także w obronie, dokładając swoją cegiełkę do tego, by Trefl Proxima podniósł się i doprowadził do tie-breaka. – Bardzo cieszę się, że pomogłam drużynie. Mam nadzieję, że dobrze wykorzystałam rady trenera. Mnie jako młodej zawodniczce bardzo fajnie grało się tak długi mecz. Starałam się walczyć o każdą piłkę i pokazać się z jak najlepszej strony – zaznaczyła libero krakowskiego zespołu, który rozegrał pierwszy mecz przed własną publicznością w wyremontowanej hali na Suchych Stawach. – Odmieniona hala naprawdę mi się podoba. Został wykonany kawał dobrej roboty. Cieszę się, że po roku tutaj wróciłam, że znowu mogłyśmy zagrać w tej hali. Bardzo dobrze mi się grało – zakończyła Wysokińska.

źródło: Facebook, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved