Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Kinga Kołosińska: Nie szlifowałyśmy formy

Kinga Kołosińska: Nie szlifowałyśmy formy

fot. FIVB

Duet Kołosińska/Brzostek na dobre wpisał się w historię polskiej gry na piasku złotymi (i srebrnymi) literami. – Myślę, że w kobiecej siatkówce plażowej, która jest bardzo wyrównana, szansę na zwycięstwo ma każdy. Na najwyższym stopniu podium mogą stanąć zarówno faworytki, za które uważane są Amerykanki i Brazylijki, jak i czarny koń eliminacji. My z Moniką na razie czekamy na 13 czerwca, ponieważ wtedy potwierdzony będzie na sto procent nasz udział w igrzyskach olimpijskich w Brazylii – powiedziała Kinga Kołosińska o specyfice uprawianego sportu i dalszych planach duetu.

Turniej Rio Grand Slam był dla polskich par niezwykle udany. Trzy ekipy znalazły się w strefie medalowej. Pani razem z Moniką Brzostek przywiozła z Brazylii srebrny medal. Sukces czy niedosyt?



Kinga Kołosińska:Sądzę, że dla nas jest to bardzo duży sukces, ponieważ do Brazylii nie jechałyśmy z wielką nadzieją na wygraną. Nie byłyśmy do końca przygotowane, nie szlifowałyśmy formy, dlatego ten wynik jest dla nas w zupełności satysfakcjonujący.

Medal wywalczony na Copacabanie w Brazylii jest waszym drugim srebrnym krążkiem turniejów Grand Slam. Pierwszym medalem jest brąz zdobyty w Olsztynie. Warto jest inwestować w wasze występy na tych turniejach…

– Ostatnio faktycznie zdarzyło się tak, że z drugiego Grand Slamu z rzędu przywiozłyśmy medal. Nie możemy jednak określać się jeszcze mianem „pewniaków”. Poziom jest bardzo wysoki i wyrównany – jest wiele par, które mogą znaleźć się w czwórce. Wynik zależy od drogi wiodącej do finału. W Rio była ona dla nas korzystna, dlatego zajęłyśmy tak wysoką pozycję.

Następnie rozgrywałyście turniej Vitoria Open. Polskie pary nie powtórzyły w nim jednak wyniku z Rio. Dlaczego? Czy powodem było zmęczenie, trudna droga do finałów?

– Jadąc na Vitoria Open, nie chciałyśmy sobie wmawiać, że jesteśmy zmęczone długim pięciodniowym Grand Slamem. Kiedy jednak stanęłyśmy na boisku, piłka nie do końca się nas słuchała i pomimo walki, którą podejmowałyśmy w każdym meczu, niestety nie udało nam się awansować dalej. Mimo to te trzy tygodnie uważam za naprawdę udane, a o turnieju Vitoria Open chcę jak najszybciej zapomnieć.

Razem z Moniką Brzostek możecie poszczycić się medalami w różnych kategoriach wiekowych. Czy w sierpniu możemy liczyć na krążek w Rio de Janeiro?

Myślę, że w kobiecej siatkówce plażowej, która jest bardzo wyrównana, szansę na zwycięstwo ma każdy. Na najwyższym stopniu podium mogą stanąć zarówno faworytki, za które uważane są Amerykanki i Brazylijki, jak i czarny koń eliminacji. My z Moniką na razie czekamy na 13 czerwca, ponieważ wtedy potwierdzony będzie na 100 procent nasz udział w igrzyskach olimpijskich w Brazylii.

Cały wywiad można przeczytać na pzps.pl

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved