Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kiedy siatkówka wróci do katowickiego Spodka?

Kiedy siatkówka wróci do katowickiego Spodka?

fot. archiwum

Mało kto pamięta, że w stolicy województwa śląskiego w latach 60. poprzedniego wieku z powodzeniem grali siatkarze Górnika, w składzie z reprezentantem kraju Tadeuszem Siwkiem. Potem na mocy decyzji administracyjnej zostali przeniesieni do Michałkowic, dzielnicy pobliskich Siemianowic. Po kilku sezonach słuch o nich zaginął. Teraz, dzięki coraz większym aspiracjom GKS-u Katowice, siatkówka ligowa ma powrócić do serca miasta – hali Spodek.

Być może już niebawem – akurat po 60. latach – doczekamy się zespołu, który mógłby z powodzeniem występować w zawodowej PlusLidze. Pierwsze kroki zostały poczynione. TKKF Czarni Katowice (taka nazwa wciąż widnieje w protokole meczowym) pod szyldem GKS Katowice z powodzeniem wystartował w I lidze, wygrywając dwa spotkania. – Początek optymistyczny, ale do końca rozgrywek jeszcze daleko i trudno wykluczyć, że przyjdą gorsze występy – tak przynajmniej uważa trener zespołu, Grzegorz Słaby.

W mieście od dawna przychylnym okiem patrzy się na działalność siatkarskiego środowiska, trudno się więc dziwić, że po awansie zespołu do I ligi zrodził się pomysł, by występował już jako GKS Katowice, budując w ten sposób nową markę. Nim to jednak nastąpiło, trenerzy Słaby i Peter Diviš otrzymali przyzwolenie, by drużynę wzmocnić, oczywiście z uwzględnieniem możliwości finansowych. I tak do teamu trafili m.in. Maciej Fijałek (Victoria Wałbrzych), Michał Błoński (BBTS), Jan Król (CV Mitteldeutschland), Tomasz Kalembka (AZS Nysa), Bartosz Mariański (Kęczanin Kęty) oraz Karol Butryn i Paweł Pietraszko (obaj KPS Siedlce).



Tworzymy fajną grupę, dobrze rozumiejącą się na parkiecie i poza nim. Każdy z nas chce osiągnąć sukces – podkreślił trener Słaby. – Ale twardo stąpamy po ziemi. Na razie straszyliśmy rywali zagrywką. A gdy ona dobrze funkcjonuje, to nie ma się kłopotów z blokiem czy przyjęciem. Jest to nasze koło zamachowe – zaznaczył szkoleniowiec.

Nie wiadomo, kto szybciej osiągnie szczebel ekstraklasowy – siatkarze czy piłkarze GKS-u. Wiadomo jednak, że piłkarzom przybył ambitny konkurent. Jeżeli będzie grać z takim rozmachem, jak na początku sezonu, to rychło może znaleźć się w centrum uwagi szerokiej rzeszy kibiców.

Cały tekst Włodzimierza Sowińskiego dostępny jest w Katowickim Sporcie.

źródło: inf. własna, katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved