Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kawika Shoji: Mam nadzieję, że na tym będziemy mogli już coś zbudować

Kawika Shoji: Mam nadzieję, że na tym będziemy mogli już coś zbudować

fot. Sylwia Lis-Dubiel

W meczu drużyn, które w tym sezonie spisują się poniżej oczekiwań, minimalnie lepsi okazali się gracze Asseco Resovii Rzeszów, którzy 3:2 pokonali na wyjeździe MKS Będzin. – Zagraliśmy całkiem dobrze przez dwa i pół seta. Mam więc nadzieję, że na tym będziemy mogli już coś zbudować. Oczywiście, musimy zacząć prezentować się lepiej, a zdecydowanie mamy co poprawiać. Musimy zacząć wygrywać i to jest najważniejsze w tym momencie – powiedział Strefie Siatkówki MVP starcia w Sosnowcu, Kawika Shoji. 

Do rozstrzygnięcia zaległego spotkania MKS-u Będzin z Asseco Resovią Rzeszów potrzebne było pięć setów. Ostatecznie z triumfu na terenie rywala mogli cieszyć się siatkarze ze stolicy Podkarpacia, choć styl zwycięstwa pozostawia wiele do życzenia. – Myślę, że musimy skupiać się na pozytywach… W tym wypadku wygraliśmy trudny mecz, MKS Będzin w ostatnich spotkaniach prezentował się bardzo dobrze, do tego grał na własnym terenie – skomentował Kawika Shoji i dodał: – My zagraliśmy całkiem dobrze przez dwa i pół seta. Mam więc nadzieję, że na tym będziemy mogli już coś zbudować. Oczywiście, musimy zacząć prezentować się lepiej, a zdecydowanie mamy co poprawiać. Musimy zacząć wygrywać i to jest najważniejsze w tym momencie – mówił Amerykanin.



Rozgrywający spotkanie rozpoczął co prawda w kwadracie dla rezerwowych, ale kiedy w drugim secie pojawił się na boisku, zszedł z niego dopiero po odebraniu statuetki dla najlepszego gracza spotkania. Jego drużna wręcz fatalnie rozpoczęła pojedynek z MKS-em, wysoko przegrywając premierową odsłonę. – Myślę, że mamy duży problem z początkiem spotkań i kiedy przegrywasz pierwszego seta, tracisz pewność siebie, a kiedy liga jest naprawdę mocna, to jest to trudne. Dlatego musimy trzymać się razem, być pełnymi wiary i poprawiać się krok po kroku – przyznał Kawika Shoji. Dwie kolejne odsłony padły już łupem rzeszowian, ale podopieczni Piotra Gruszki kropkę nad i postawili dopiero w tie-breaku, choć i w nim nie brakowało nerwów.

Wygrana z MKS-em Będzin pozwoliła rzeszowianom minimalnie awansować w ligowej tabeli i aktualnie gracze Asseco Resovii plasują się na 11. miejscu w klasyfikacji. Przed startem sezonu oczekiwania na Podkarpaciu były zdecydowanie wyższe, ale PlusLiga dość brutalnie zweryfikowała rzeszowski zespół. – Moim zdaniem PlusLiga jest mocna, była wymagającymi rozgrywkami już w poprzednim sezonie, ale teraz praktycznie każdy zespół się wzmocnił i już nigdy nie spodziewam się łatwych spotkań. Szanuję każdego kolejnego rywala. Dla mnie więc nie ma żadnych konkretnych oczekiwań przed kolejnym meczem, oprócz tego, że na każde spotkanie musisz wyjść i walczyć, bo każdy może pokonać każdego – ocenił Kawika Shoji. Jego zespół już w niedzielę zmierzy się przed własną publicznością z Aluron Virtu CMC Zawiercie i będzie chciał zapisać na swoim koncie czwartą wygraną w tym sezonie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved