Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kawika Shoji: Dobra gra przyszła za późno

Kawika Shoji: Dobra gra przyszła za późno

fot. Sylwia Lis

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów co prawda skończyli sezon zwycięstwem z GKS-em Katowice, ale nie uznają go za udany, bowiem przed startem rozgrywek aspiracje drużyny były większe niż 7. miejsce. – mieliśmy fatalny początek sezonu i ciężko walczyliśmy o to, żeby w jakiś sposób wrócić. Jestem dumny z tego, jak udało nam się skończyć sezon. Oczywiście, nie jesteśmy zadowoleni z tego, na którym miejscu skończyliśmy rozgrywki, ale możemy być dumni z tego finiszu – powiedział Strefie Siatkówki MVP ostatniego spotkania rzeszowian, Kawika Shoji.

To takie słodko-gorzkie zakończenie tego sezonu?



Kawika Shoji: – Słodko-gorzki to zdecydowanie idealne słowo na opisanie tego sezonu. Wiadomo, że mieliśmy fatalny początek i ciężko walczyliśmy o to, żeby w jakiś sposób wrócić. Jestem dumny z tego, jak udało nam się skończyć sezon. Oczywiście, nie jesteśmy zadowoleni z tego, na którym miejscu skończyliśmy rozgrywki, ale możemy być dumni z tego finiszu.

W tych dwóch spotkaniach kończących sezon zagraliście już bez presji?

– Nie do końca, te dwa mecze były dla nas jak każde inne. Pomimo tego, że graliśmy zaledwie o 7. miejsce, nadal chcieliśmy rywalizować, nadal chcieliśmy wygrać. Nie ma co ukrywać, że dobrze jest skończyć sezon zwycięstwem.

W tych ostatnich meczach zaprezentowaliście tę siatkówkę, którą chcieliście pokazywać przez cały sezon?

– Myślę, że na przestrzeni dwóch ostatnich miesięcy graliśmy taką siatkówkę, jaką chcielibyśmy grać, ale to przyszło po prostu trochę za późno.

Pan również dość późno wskoczył do podstawowej szóstki. Długo był pan pod formą?

– Szczerze mówiąc to nie wiem. Mieliśmy w drużynie wielu dobrych zawodników, z których każdy miał swoje wzloty i upadki formy i przez to było też trudno znaleźć nam podstawowy skład. Znalezienie pierwszej szóstki zajęło nam zbyt wiele czasu, ale trzeba przeć do przodu, a nie patrzeć w tył.

Jaką lekcję wyciągnęliście więc z tego, nieudanego sezonu?

– Dobre pytanie… Myślę, że było ich wiele. Moim zdaniem jedną z najważniejszych lekcji było to, że trzeba o wiele szybciej odnaleźć się w tym, jak powinniśmy grać jako drużyna, co nam wyraźnie nie wyszło na początku sezonu. PlusLiga to bardzo mocne rozgrywki i jeśli po prostu nie grasz dobrze, możesz przegrać z każdym. Nie ma znaczenia klub, w którym występujesz, nie mają znaczenia nazwiska na koszulkach, każdy w tutaj może zagrać rewelacyjnie. Właśnie dlatego to tak wymagająca, ale jednocześnie ekscytująca liga do grania.

Czyli można śmiało powiedzieć, że zostaje pan w tej ekscytującej lidze?

– Tak, mam ważny kontrakt, więc zostaję w Rzeszowie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved