Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Katarzyna Urbanowicz: Zrobiłyśmy to, żeby ratować zespół

Katarzyna Urbanowicz: Zrobiłyśmy to, żeby ratować zespół

fot. Michał Szymański

W tygodniu poprzedzającym mecz w Rzeszowie też do końca nie było wiadomo czy dojdzie do wyjazdu. Towarzyszyły temu nerwy i to wszystko na nas wpływało. Na szczęście udało się przyjechać i walczyć jeszcze o ten klub – powiedziała środkowa Wisły Warszawa, Katarzyna Urbanowicz po przegranym meczu z Developresem SkyRes Rzeszów. Podopieczne Dejana Desnicy zagrały w tym spotkaniu w sześcioosobowym składzie.

W Rzeszowie zagrała pani na rozegraniu…



Katarzyna Urbanowicz:- To był mój debiut z konieczności na pozycji rozgrywającej, a wyszło jak wyszło. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu Elena Nowgorodczenko będzie już grała, a ja wrócę na swoją pozycję, czyli na środek.

W takim składzie, w jakim pojawiłyście się w Rzeszowie, ciężko było chyba myśleć o korzystnym rezultacie?

– Sytuacja wymagała tego, że musiałyśmy zagrać mecz w Rzeszowie nawet w takim składzie, ponieważ poprzedni w Łodzi oddany był walkowerem i gdybyśmy poddały drugi mecz, to klub automatycznie zostałby wycofany z rozgrywek. Zrobiłyśmy to, żeby ratować zespół.

Jednak aż takiej wielkiej tragedii na boisku nie było…

– Nie wiem nawet czy nie przytrafiały nam się gorsze wyniki gdy grałyśmy normalnym składem w I rundzie. Teraz w Rzeszowie nie było najgorzej. Starałyśmy się jak mogłyśmy zagrać razem i pomagać sobie nawzajem. Wcześniej trenowałyśmy w takim zestawieniu tylko chwilę.

Ciężko jest chyba skupić się na trenowaniu i graniu jak przyszłość klubu stoi pod dużym znakiem zapytania?

– Mamy za sobą kolejny ciężki tydzień. W poprzednim przed meczem z Budowlanymi w Łodzi raz było, że nie jedziemy, raz że jedziemy, no i w końcu nie pojechałyśmy i stąd walkower. W tygodniu poprzedzającym mecz w Rzeszowie też do końca nie było wiadomo czy dojdzie do wyjazdu. Towarzyszyły temu nerwy i to wszystko na nas wpływało. Na szczęście udało się przyjechać i walczyć jeszcze o ten klub.

Na trybunach na Podpromiu wspierał was jeden kibic…

– On jest z nami zawsze, nawet na treningach. Bardzo mu dziękujemy, że w nas wierzy i wspiera nas.

Co dalej będzie z zespołem, bo już w środę czeka was mecz z Grupą Azoty Chemikiem Police?

– Zarząd klubu i prezes robią wszystko, żeby już zagrała nasza rozgrywająca, ale pewnie jeszcze trochę to potrwa i będziemy się starać ten mecz przełożyć, a w sobotę zagrać normalnie kolejkę.

źródło: lsk.pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved