Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Katarzyna Śmieszek: Każdy może wygrać z każdym

Katarzyna Śmieszek: Każdy może wygrać z każdym

Niespełna 22-letnia środkowa w tym sezonie musi godzić się z rolą rezerwowej. Katarzyna Śmieszek w sobotę dostała możliwość zaprezentowania się w starciu z KS-em Murowana Goślina. Zawodniczka z Wisły teraz opowiada o tym meczu i całych rozgrywkach – Najwięcej emocji przyniósł nam set pierwszy, a w zasadzie jego końcówka. Obroniłyśmy kilka piłek setowych i udało się doprowadzić do wygrania tej partii spotkania – ocenia.

Trzeci mecz z murowankami i trzeci raz padł wynik 3:1. Emocji było chyba jednak więcej, niż się spodziewałyście?



Katarzyna Śmieszek:To spotkanie nie było tak łatwe, jak mogło się wydawać, pomimo tego, że to była drużyna zajmująca ostatnie miejsce w tabeli. Nie można lekceważyć żadnego przeciwnika. W tym sezonie każdy może wygrać z każdym. Jak zawsze szkoda tego przegranego seta, ważne jest jednak to, że jest to wygrana za trzy punkty. Najwięcej emocji przyniósł nam set pierwszy, a w zasadzie jego końcówka. Obroniłyśmy kilka piłek setowych i udało się doprowadzić do wygrania tej partii spotkania.

W pierwszym secie obroniłyście pięć piłek setowych. Czemu było tak nerwowo?

Trudno powiedzieć. Ważne, że zachowałyśmy zimną krew i doprowadziłyśmy do zwycięstwa w tej odsłonie. Jestem pod wrażeniem gry w obronie dziewczyn z Murowanej Gośliny. Pokazały już na samym początku, że nie poddadzą się tak łatwo i że nie będzie to łatwe starcie.

W trzeciej partii rywalki zagrały tak dobrze czy wy tak słabo?

Trzeci set to nie była siatkówka, w jaką potrafimy grać. Zaczęłyśmy popełniać za dużo błędów. Zdecydowanie wkradło się rozluźnienie i rozkojarzenie. Najważniejsze jest to, że w następnej partii wróciłyśmy do swojej gry i mecz zakończył się rezultatem 3:1.

Dostała pani szansę, aby zagrać od początku. Jest pani z siebie zadowolona?

Cieszę się, że mogłam zagrać. Każda taka sytuacja stwarza możliwość przetestowania swoich umiejętności wytrenowanych na treningach. Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolona, ponieważ zawsze wymagam od siebie bardzo dużo. Nie uważam też, że był to zły występ. Cieszy fakt, że mogłam dołożyć do tego zwycięstwa kilka punktów.

Na pewno liczyła pani, że ten sezon będzie bardziej udany – w poprzednim była pani podstawową zawodniczką. Teraz były momenty załamania?

Każda zawodniczka, która chce się rozwijać, liczy na to, że będzie grać. Nie uważam, żeby ten sezon był dla mnie niepomyślny. Nadal ciężko pracuję na treningach i doskonale znam swoje umiejętności. Wiem, że tylko takie podejście przyniesie efekty, co później będę mogła wykorzystać. A czy dostanę ponownie szansę? Trudno powiedzieć.

Teraz przed zespołem prawie dwa tygodnie przerwy bez meczu o stawkę. Co zrobić, aby w tym czasie utrzymać formę?

Jest to czas, aby przeanalizować i wyeliminować błędy, których nadal popełniamy zbyt dużo. To dwa tygodnie na ciężkie treningi i przygotowania na ostatnie mecze.

To dobrze, że w tej części sezonu, przed play-off zespół ma trochę więcej odpoczynku?

Uważam, że to nie jest dobra droga. Takie przerwy wytrącają z rytmu. Z drugiej strony to nie jest również żadne wytłumaczenie. Trzeba skupić się i osiągnąć założone cele, czyli awans do Orlen Ligi.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved