Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Katarzyna Skowrońska-Dolata: W pewnych momentach byłam rozczarowana

Katarzyna Skowrońska-Dolata: W pewnych momentach byłam rozczarowana

fot. Bernard Guziałek

– Teraz sukces jest potrzebny. Nie dość, że jesteśmy go głodni, to jeszcze życzymy sobie, by dziewczyny mogły otworzyć złoty rozdział w swoich karierach reprezentacyjnych – mówi Sport.pl mistrzyni Europy 2003 i 2005 Katarzyna Skowrońska-Dolata.

Ostatni raz na mistrzostwach Europy grała pani 4 lata temu. Wtedy trenerem reprezentacji był, jak i obecnie jest, Jacek Nawrocki. Jak inna dla pani była to kadra w stosunku do tego, co jest teraz?



Katarzyna Skowrońska-Dolata:W kadrze występowały inne zawodniczki – wiele było bardziej doświadczonych. Po kwalifikacjach do igrzysk większość z nas powiedziała, że raczej już nie chce grać. Naturalnym krokiem podjętym przez Jacka było odmłodzenie zespołu. Fajnie, że trener dostał więcej czasu. Cieszę się, że w tym roku widać tego efekty – drużyna zaczyna walczyć i pokazywać coraz ciekawszą siatkówkę. Jest to rezultat bardzo ciężkiej pracy i scalenia kolektywu, który wybrał sobie Jacek Nawrocki.

Nawiązanie do sukcesów „złotek” w pierwszym roku pracy trenera Nawrockiego poprzez powołanie m.in. pani było obrazem strachu przed odejściem od czegoś, co przyniosło wcześniej sukces?

– Wciąż porównujemy te zespoły z okresu prawie 15 lat. W dzisiejszej reprezentacji nie ma już ani jednego „złotka”. Jako naród jesteśmy jednak pamiętliwi. Mnie jest miło, że ludzie są do nas tak pozytywnie nastawieni i nadal wspominają emocje, który niosły nasze medale. W moich ostatnich latach gry w kadrze powtarzałam jednak, by odciąć to, co było. Mówiłam to czasem nawet w trosce o moje młodsze koleżanki, które przez ciągle „powroty do przeszłości” były w cieniu. Przecież każda z nich zasługiwała na własną historię w kadrze! Teraz sukces jest potrzebny. Nie dość, że jesteśmy go głodni, to jeszcze życzymy sobie, by dziewczyny mogły otworzyć złoty rozdział w swoich karierach reprezentacyjnych.

 

Kiedy Jacek Nawrocki wchodził do polskiej kadry, wiele było sceptycznych głosów. Był to kolejny polski trener po tym, jak krajowa myśl szkoleniowa nie wiązała się już od jakiegoś czasu z sukcesami. Były w pani wątpliwości?

– Wiem, że łódka sama nie popłynie – potrzebuje sternika. Jeśli jednak sternik jest świetny, a łódka słaba, to daleko razem nie dopłyną. Nie ukrywam, że w pewnych momentach byłam rozczarowana. Patrząc na męską kadrę, która otrzymywała najlepszych trenerów na świecie, obserwowałam plony tego typu szkolenia. My miałyśmy jednego trenera Włocha [Marco Bonittę – przyp. red.]. Mimo tego, że nie do końca dogadywaliśmy się przez jego charakter, to nie uważam, że to był zły szkoleniowiec. Zespół nauczył się, co to jest włoska taktyka i żelazna ręka. Trenerów było jednak więcej. Było wiele zmian, wahań, brak ufności, co nie zrobiło dobrze polskiej, żeńskiej siatkówce. Zmiana szkoleniowca to nie jest łatwa sprawa. Ani osoba, która podejmuje się tej pracy, ani zespół, który musi się dopasować do nowej myśli szkoleniowej, nie ma łatwo. Przez te manewry traciłyśmy czas. Dobrze, że teraz od czterech lat jest trener Nawrocki. Nie wiem, jak dziewczyny pracują, ale choćby po tegorocznej edycji Ligi Narodów mogę powiedzieć, że zrobiły progres. Jakby zagrały dwa mecze więcej, to byłby ogromny sukces. Nie udało się, ale przynajmniej wiemy, że drużyna zaczęła podejmować walkę z najlepszymi ekipami na świecie. Pamiętam spotkania kwalifikacyjne do mistrzostw świata na warszawskim Torwarze. Były bardzo smutne. Osobiście kibicowałam podczas przegranego meczu z Czechami 2:3. Z jednej strony było mi żal, że nie byłam wtedy w kadrze, a z drugiej cieszyłam się, że nie musiałam tego osobiście przeżywać, bo było to bardzo smutne.

Rozmawiała Sara Kalisz – cały wywiad w serwisie sport.pl

 

 

 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved