Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Katarzyna Nadziałek: Porażka wpłynęła na nas mobilizująco

Katarzyna Nadziałek: Porażka wpłynęła na nas mobilizująco

fot. wisla-warszawa.pl

– Wiedziałyśmy, że KŚ AZS to zespół bardzo nieobliczalny. Rywalki stać na bardzo dobrą grę, na wysokim poziomie, po czym potrafią zagrać także słabe spotkania. My od początku nastawiłyśmy się na trudny mecz. Wiedziałyśmy, że chociaż na chwilę nie możemy odpuścić, bo przeciwniczki to wykorzystają – powiedziała po wygranej z gliwiczankami Katarzyna Nadziałek, zawodniczka Wisły Warszawa.

Siatkarki Wisły Warszawa mają za sobą udany weekend, bowiem stosunkowo pewnie rozprawiły się z AZS-em Politechniką Śląską Gliwice, nie oddając rywalkom nawet seta. To zwycięstwo było o tyle istotne dla podopiecznych Dominika Stanisławczyka, że wcześniej straciły punkty w Wieliczce. – Wiedziałyśmy, że KŚ AZS to zespół bardzo nieobliczalny. Rywalki stać na bardzo dobrą grę, na wysokim poziomie, po czym potrafią zagrać także słabe spotkania. My od początku nastawiłyśmy się na trudny mecz. Wiedziałyśmy, że chociaż na chwilę nie możemy odpuścić, bo przeciwniczki to wykorzystają – powiedziała Katarzyna Nadziałek, zawodniczka Wisły, która długimi fragmentami kontrolowała boiskowe wydarzenia, a w szczególności premierowa odsłona toczyła się pod jej dyktando. – Pierwsza partia rzeczywiście była bez historii, było to również wynikiem popełnienia błędu w ich ustawieniu początkowym. Dziewczyny walczyły troszkę same ze sobą. Natomiast dwa kolejne sety pokazały, że potrafią dobrze grać i być dość wymagającym rywalem. Od początku spotkania byłyśmy w pełni skoncentrowane, dzięki czemu cały czas kontrolowałyśmy wynik – dodała rozgrywająca stołecznego zespołu.



Podopieczne Dominika Stanisławczyka szybko pozbierały się po dość niespodziewanej porażce z Solną Wieliczka. – O porażce w Wieliczce 18 października chcemy jak najszybciej zapomnieć. Każda z nas na pewno wyciągnęła wnioski z tego spotkania. Każda przegrana czegoś uczy, jest nauczką na przyszłość. Na pewno wpłynęła także mobilizująco na nas – podkreśliła Nadziałek, która nie ukrywa, że myśli już o kolejnym pojedynku ligowym. A w nim zajmująca drugie miejsce w pierwszoligowej stawce Wisła zmierzy się z liderkami z Kalisza, które nie zaznały jeszcze goryczy porażki w tym sezonie. Stołeczna drużyna spodziewa się trudnego spotkania. – W najbliższą sobotę rzeczywiście czeka nas mecz z liderem. Będzie to niezwykle ciekawe spotkanie i myślę, że będzie stało na bardzo wysokim poziomie. Zespół z Kalisza jest złożony z bardzo dobrych, doświadczonych zawodniczek, które będą na pewno walczyły o każdą piłkę. My ze swojej strony możemy także obiecać, że damy z siebie wszystko, będziemy walczyły do końca – zakończyła rozgrywająca warszawskiej ekipy.

źródło: inf. własna, wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved