Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Katarina Osadchuk: Bardzo lubię dużo trenować

Katarina Osadchuk: Bardzo lubię dużo trenować

fot. Katarzyna Antczak

Katarina Osadchuk to jedna z 10 siatkarek, która dołączyła do drużyna KŚ AZS PŚ Gliwice w tej przerwie letniej. Niewątpliwie będzie to jedna z kluczowych zawodniczek w zespole Wojciecha Czapli. Katarina Osadchuk urodziła się 18 listopada 1991 roku we Lwowie. Mierzy 190 cm wzrostu i gra na pozycji środkowej. Jeszcze jako dziecko wyemigrowała do Chorwacji, skąd po 8 latach przeniosła się do Australii i jest reprezentantką tego kraju w siatkówce od 2011 roku.

Osadchuk przygodę ze sportem rozpoczynała od pływania, ocierając się nawet o kadrę narodową w tej dyscyplinie. – Siatkówka rzeczywiście nie była moim pierwszym wyborem. Zaczynałam od pływania, ale po około dziesięciu latach przestał cieszyć mnie jego indywidualny aspekt. Zawsze byłam wokół siatkówki, w zasadzie już od czwartego roku życia. Głównym powodem tego, że ją wybrałam, było to, iż podobała mi się gra zespołowa. Później zakochałam się w każdym aspekcie sportu – dynamice, agresji – mówiła w jednym z wywiadów.



Nowa środkowa AZS-u od początku swojej kariery wędrowała po świecie. Na swoim koncie ma trzy lata występów w CIS Volleyball w Kanadzie oraz jeden rok w szwedzkim Örebro VBS. Ze Szwecji przyjechała do Polski. – Jak miałam 15 lat, to obiecałam sobie, że kiedyś będę grać w Polsce. W kadrze Australii występowałam  razem z Rachel Rourke, która  grała w Polsce w Muszyniance, bardzo się tu sportowo rozwinęła. Postanowiłam więc spróbować swoich sił i nie żałuję tej decyzji. Bardzo mi się podoba podejście do gry, pracy, zawodniczek i trenerów w Polsce – zdradza w rozmowie z azs.gliwice.pl – 27-letnia siatkarka.

W swoim pierwszym sezonie w Polsce sezonie reprezentowała barwy Zawiszy Sulechów, z którym zdobyła mistrzostwo I ligi kobiet. – Będąc zawodniczką tego klubu, nauczyłam się języka polskiego, którego wcześniej w ogóle nie znałam. Bardzo mi to potem pomogło – zdradza siatkarka. W 2015 roku przeniosła się do ŁKS-u Łódź, z którym szybko wywalczyła awans do siatkarskiej ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej  w barwach ŁKS-u Osadchuk wystąpiła w 24 spotkaniach, zdobywając w sumie 163 punktów dla swojej drużyny (21 punktów zagrywką, 52 punktów blokiem i 90 atakiem). Była więc podstawową zawodniczką.

Z ŁKS-em Australijka rozstała się w czerwcu 2017 roku. W ostatnim sezonie broniła barw niemieckiego klubu: VfB 91 Suhl. Postanowiła jednak wrócić nad Wisłę. – Lubię siatkówkę i Polskę. Wybrałam sobie ten kraj, gdzie w moim przekonaniu jest jedna z najlepszych lig w Europie – przekonuje Osadchuk. Tak dobra zawodniczka, mogłaby sobie znaleźć klub w najwyższej klasie, ale wybrała AZS Gliwice, dlaczego? – Grałam już przeciwko AZS-owi jeszcze w I lidze i też dużo słyszałam o tym klubie. Wiedziałam, że tutaj jest dobra siatkówka i stąd mój wybór padł na Gliwice – odpowiada Australijka.

Osadchuk oprócz obywatelstwa Australii posiada też paszport chorwacki, co ma duże znaczenie, bo nie będzie klasyfikowana jako zawodniczka spoza Unii. Bez wątpienia będzie też wychodzić w pierwszej szóstce, a o co będzie walczyć z koleżankami? – Będziemy chciały grać jak najlepiej i wygrywać jak najwięcej spotkań. Natomiast trudno stwierdzić, jaka będzie ta liga, zaszło bowiem sporo zmian w klubach. Mamy jednak ambitne dziewczyny i skład, który może powalczyć o górę tabeli, więc postaramy się zająć jak najwyższe miejsce – dyplomatycznie stwierdza zawodniczka.

Mocną stroną Osadchuk jest blok, ale grając na pozycji środkowej, trzeba też czasem zaatakować i to Australijka też potrafi. Na ten moment jednak przed nią i koleżankami z zespołu miesiąc bardzo ciężkiej pracy. Drużyna trenuje od poniedziałku do piątku dwa razy dziennie, w sobotę też zawodniczki będą się spotykać na jeden trening, a pod koniec sierpnia pojadą na zgrupowanie do Szczyrku.  Zaraz potem wezmą udział w pierwszym turnieju. – Ja się ciężkiej pracy nie boję, to nie jest dla mnie problem. Bardzo lubię dużo trenować, na pewno wszystkie to wytrzymamy – przekonuje zawodniczka.

 

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved