Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Karolina Różycka: Nigdy nie odpuszczamy, zawsze walczymy do końca

Karolina Różycka: Nigdy nie odpuszczamy, zawsze walczymy do końca

fot. Katarzyna Antczak

– Nigdy nie odpuszczamy. Zawsze walczymy do końca, nawet jak zdarzają nam się jakieś słabsze sety. Nie zwieszamy głowy, cały czas patrzymy w przyszłość i dopóki będzie szansa, to będziemy walczyć o czwórkę – powiedziała po wygranej z Budowlanymi Karolina Różycka, przyjmująca Enei PTPS Piła. 

Siatkarki Enei PTPS Piła w środku tygodnia odrabiały ligowe zaległości. Przed własną publicznością podejmowały Grot Budowlanych Łódź. Mimo że przegrywały już 1:2, to zdołały odwrócić losy spotkania i triumfować w tie-breaku. – Nigdy nie odpuszczamy. Zawsze walczymy do końca, nawet jak zdarzają nam się jakieś słabsze sety. Nie zwieszamy głowy, cały czas patrzymy w przyszłość i dopóki będzie szansa, to będziemy walczyć o czwórkę – powiedziała Karolina Różycka, która żałowała, że w starciu z Budowlanymi gospodyniom nie udało się wywalczyć kompletu oczek. – W pierwszym i trzecim secie zagrałyśmy poniżej swoich możliwości. Stąd taki wynik. W pozostałych setach było dużo lepiej. Wszystkie dziewczyny robiły to, co do nich należało. Zmienniczki też odmieniły naszą grę – dodała doświadczona przyjmująca zespołu z Wielkopolski.



Podopieczne Jacka Pasińskiego po raz kolejny udowodniły, że są walecznym zespołem, a szczególnie przed własną publicznością mogą stanowić zagrożenie nawet dla czołowych zespołów Ligi Siatkówki Kobiet. – Na boisku widać było charakter. Podniosłyśmy się ze stanu 1:2, doprowadziłyśmy do tie-breaka, a później wygrałyśmy 3:2. Im dłużej ze sobą gramy, tym bardziej się poznajemy i zgrywamy. Ten aspekt ma duży wpływ na to, że teraz mamy zwyżkę formy – powiedziała Anna Pawłowska, która w meczu z łodziankami dała bardzo dobrą zmianę, szczególnie uspokoiła poczynania PTPS-u w defensywie. – Jest to ciężkie zadanie, kiedy wchodzi się na boisko z kwadratu dla rezerwowych. Wcześniej było się trochę w zamrażarce, więc jest się nierozgrzanym, trzeba skupiać się na każdej piłce. Jak pojawiłam się na boisku, to myślałam tylko o tym, żeby dać dziewczynom jakiegoś kopa, żeby nasza gra się poprawiła – dodała młoda libero pilskiego zespołu.

Do końca rundy zasadniczej pozostały już tylko cztery kolejki, ale PTPS wciąż walczy o czwartą lokatę. Obecnie zajmują ją  Budowlani, a pilanki mają do nich trzy oczka straty. – Nie patrzymy w tabelę. Każdy mecz staramy się grać jak najlepiej. Dla naszego zespołu nie ma straconych piłek, nie ma przegranych sytuacji, zawsze walczymy do końca. Cieszymy się, że udało nam się wypracować taki model. Zwycięstwo z łodziankami cieszy, bo pozostajemy w grze o czwórkę. Gramy swoje, a co los przyniesie? Zobaczymy – skomentował Jacek Pasiński, który docenił zawodniczki rezerwowe. – Każda zawodniczka jest nam potrzebna. Mecz z Budowlanymi zaczęliśmy jedną szóstką, a zupełnie inną kończyliśmy. Podobnie było w pojedynku z Pałacem Bydgoszcz. Każda dziewczyna, która pojawia się na boisku, jest wartością dodaną dla zespołu. Oby tak było zawsze – dodał szkoleniowiec pilskiego zespołu, który wybiega już myślami do kolejnych pojedynków. W sobotę PTPS zmierzy się z Legionovią Legionowo. – To nie będzie łatwy mecz. Musimy szybko się pozbierać i zregenerować po ostatnim spotkaniu, żeby w mecz sobotni wejść na pełnej determinacji i zaangażowaniu, bo jeśli te aspekty nam uciekną, to będziemy mieli duży problem, żeby na równi grać z Legionovią, która dysponuje naprawdę przyzwoitym składem – zakończył Jacek Pasiński.

źródło: Enea PTPS Piła TV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved