Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Urbanowicz: Nie wiem czy mówić dzień dobry czy cześć

Karol Urbanowicz: Nie wiem czy mówić dzień dobry czy cześć

fot. treflgdansk.pl

– Skład, który stworzył trener Winiarski jest bardzo ciekawy. Powstał ambitny zespół, który będzie chciał wiele udowodnić. Mamy młodą drużynę, ale też nie brakuje w niej doświadczonych graczy. Śmiałem się z rodzicami, że jak wchodzę do szatni, to nie wiem czy mówić dzień dobry czy cześć – mówi 18-letni Karol Urbanowicz, środkowy gdańskiego Trefla.

Najważniejszy moment w twojej siatkarskiej karierze?



Karol Urbanowicz: Zawsze ponad wszystko marzyłem o medalu z reprezentacją. Gdy byłem w kadrze młodzieżowej zdobyliśmy złoto na mistrzostwach Europy Wschodniej, ale to nie jest aż tak prestiżowy turniej. Wydaje mi się, że największy sukces to ostatni sezon, w którym z zespołem juniorskim Trefla sięgnęliśmy po mistrzostwo Polski.

Jak duże znaczenie ma dla ciebie włączenie do seniorskiej drużyny klubu, którego jesteś wychowankiem?

– To duża odpowiedzialność, klub mi zaufał. Przychodzę tutaj jako młody zawodnik, który ma się rozwijać i muszę wyjść z tego obronną ręką. Wiadomo, że nie będzie łatwo. Znam swoje miejsce w szeregu i będę dążył do tego, żeby powoli pojawiać się na boisku.

Jesteś najmłodszym zawodnikiem w drużynie. Czy z tego powodu odczuwasz jakieś niedogodności?

– Bardziej stresuje mnie to, że to mój pierwszy sezon w seniorskiej siatkówce. To, że jestem najmłodszy będę starał się nadrobić umiejętnościami albo techniką. Nie przeszkadza mi to, a wręcz myślę, że może to być mój atut. Na pewno mam się od kogo uczyć, tym bardziej, że właśnie na pozycji środkowych w przyszłym sezonie będziemy mieć dwóch najbardziej doświadczonych graczy w całej drużynie.

Nie boisz się, że będziesz grzał ławę?

– Na pewno muszę się z tym liczyć. Rzadko kiedy młody zawodnik, który wchodzi do seniorskiej siatkówki i to od razu do Plusligi, wychodzi w pierwszej szóstce. Zawsze na początku trzeba nabrać trochę doświadczenia i pokory, a do tego pokazywać się z jak najlepszej strony na treningach.

Twój indywidualny cel na sezon?

– Pokazać się z jak najlepszej strony i wykorzystać każdą szansę. Indywidualne nagrody są fajne, ale najważniejsze jest to, żeby wygrywała drużyna.

A co sądzisz o trenerze Michale Winiarskim? Miałeś okazję spędzić z nim trochę więcej czasu?

– Dużo rozmawiałem z trenerem przez telefon, powiedział mi, jak widzi moją obecność w klubie. Jego pomysł bardzo mi się spodobał. Muszę też przyznać, że Michał Winiarski to mój idol. Jeszcze niedawno oglądałem go na boisku. Sam też nie tak dawno grałem na pozycji przyjmującego. Cieszę się, że będę miał styczność z tak wybitnym byłym zawodnikiem.

Skąd wynikała ta zmiana pozycji?

– Na początku byłem środkowym. Potem poszedłem do SMS w Spale i tam grałem na przyjęciu. W Treflu ponownie będę grał na środku i przyznaję, że po długiej przerwie jest to dla mnie trochę jak nowa pozycja. Trenerzy namawiali mnie jednak, żebym grał na środku, a ja mam do nich pełne zaufanie.

Rozmawiała Marta Piwowarska – cały wywiad w serwisie sportowy24.pl

źródło: sportowy24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved