Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Karol Kłos: Zagrywka otworzyła drogę do zwycięstwa

Karol Kłos: Zagrywka otworzyła drogę do zwycięstwa

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra Bełchatów utrzymała dobrą dyspozycję w starciach z rosyjskimi drużynami. We wtorkowy wieczór pokonała w trzech setach Lokomotiw Nowosybirsk, a kluczem do końcowego rezultatu była dyspozycja w polu serwisowym. Podopieczni Roberto Piazzy zagrywką zdobyli aż 13 oczek. – Wiedziałem, że było dużo asów, ale nie spodziewałem się, że spisaliśmy się aż tak dobrze. Zagrywka otworzyła nam drogę do zwycięstwa – nie miał wątpliwości Karol Kłos.

Wprawdzie od porażki 0:3 z Lokomotiwem Nowosybirsk PGE Skra Bełchatów rozpoczęła serię spotkań z rosyjskimi ekipami w Lidze mistrzów, jednak później bełchatowianie prezentowali się coraz lepiej. Najpierw pokonali po tie-breaku Dynamo Moskwa, później we własnej hali w rewanżu oddali rywalom zaledwie seta. W kolejnym starciu z zespołem z Nowosybirska ekipa prowadzona przez Roberto Piazzę nie dała się rozpędzić Lokomotiwowi i dopisała do tabeli komplet punktów. Z pewnością o zwycięstwo byłoby o wiele trudniej, gdyby nie świetna dyspozycja bełchatowian w polu serwisowym. Skra popisała się aż 13 asami i, co zwarte zauważenia, oddała w tym elemencie 12 punktów, więc bilans jest dodatni. – Nie pamiętam takich statystyk. Wiedziałem, że było dużo asów, ale nie spodziewałem się, że spisaliśmy się aż tak dobrze. Zagrywka otworzyła nam drogę do zwycięstwa, bo było też sporo trudnych serwów, po których rywale musieli grać wysoką piłką. Przed konfrontacją z Lokomotiwem nasz trener wspominał, że nie jest to ekipa, która gra jakąś kosmiczną siatkówkę, a wręcz stwierdził, że na wysokiej piłce grają podobnie jak my. I że nie jest to rywal pokroju Zenitu Kazań, któremu wystarczy tylko mieć piłkę w górze i już jakoś sobie radzą – analizował środkowy.



Zdaniem Karola Kłosa kluczem do wygranej była nie tylko zagrywka, ale ogólna dyspozycja całego zespołu. – We wtorek jednak decydujący był nie tylko serw, bo praktycznie w każdym elemencie dobrze się spisaliśmy. Taką jesteśmy drużyną – jeśli czujemy się mocni w polu serwisowym, zagrywka nam „siedzi”, to wtedy i w innych elementach gra nam się lepiej. Trzeba podkreślić, że w rewanżu z Lokomotiwem popełniliśmy bardzo mało głupich błędów, które wcześniej gdzieś tam się zdarzały – w dograniu piłki, obronie, asekuracji czy w ataku – podkreślił siatkarz.

Bełchatowianie nie ukrywali, że byli zmotywowani i bardzo chcieli się zrewanżować Lokomotiwowi Nowosybirsk, zwłaszcza że rywale byli praktycznie pewni pierwszego miejsca w grupie C rozgrywek Ligi Mistrzów. – Koncentracja była wysoka, bo przeciwnik był z najwyższej półki. Na pewno też była to kwestia motywacji. Nie bez znaczenia był fakt, że rywale praktycznie mieli już zapewnione pierwsze miejsce w grupie C i za bardzo nie obawiali się o wynik. Z tego, co słyszałem, byli w jakimś tournee i tak naprawdę, we wtorek wyglądali tak samo jak my kiedy przyjechaliśmy do Nowosybirska. Oni teraz mają duże zagęszczenie spotkań, my mieliśmy wtedy, a dodatkowo pojechaliśmy tam tuż po Klubowych Mistrzostwach Świata. Wtedy oni wykorzystali naszą słabość, teraz my ich gorszy dzień – zaznaczył Karol Kłos.

źródło: inf. własna, plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved