Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Karol Kłos: W tych bojach odrodziła się drużyna

Karol Kłos: W tych bojach odrodziła się drużyna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski mężczyzn wywalczyła awans do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Można powiedzieć, że do trzech razy sztuka. To, co nie udało się podczas Pucharu Świata i turnieju w Berlinie, biało-czerwoni osiągnęli w Tokio. Po zwycięstwach 3:0 z Wenezuelą i Japonią, a także wyrównanych bojach zakończonych tie-breakami z Kanadą, Francją i Chinami podopieczni Stephane’a Antigi wreszcie mogą cieszyć się z upragnionych przepustek.

Chociaż tokijski turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich jeszcze się nie skończył, to reprezentacja Polski mężczyzn po wygranej 3:0 z Wenezuelą już zapewniła sobie przepustki do Rio de Janeiro. Polacy są pierwszą ekipą, która już jest pewna awansu. Siatkarze już zdążyli nas przyzwyczaić do horrorów i tego, że losy poszczególnych turniejów ważyły się do samego końca, dlatego spokojne osiągnięcie celu wydaje się swego rodzaju nowością. –  Liczyłem się z tym, że możemy przegrać z Iranem i Francją, ale wygramy z resztą. Myślałem, że będziemy się tłuc w Tokio do końca i w ostatnim meczu stanie nam na drodze Australia, którą tym razem pokonamy (nawiązanie do porażki z Australią w igrzyskach olimpijskich w Londynie – przyp. red.). Mamy jednak tę wymarzoną kwalifikację już teraz i jestem szczęśliwy – przyznał Karol Kłos. Jednak pomimo wywalczenia biletów do Rio de Janeiro Polacy jeszcze nie mogą sobie pozwolić na świętowanie. – Piwko po meczu z Wenezuelą? Nie ma mowy. Turniej trwa, nie możemy sobie zrobić krzywdy. Dopiero po ostatnim meczu poświętujemy z najbliższymi, którzy przeżywali niezły stres, patrząc na nasze mecze. Ten brak awansu bardzo nas męczył i wisiał nad naszymi głowami jak topór. Gdy graliśmy mecze w PlusLidze, każdy z nas myślał, że musimy załatwić tę sprawę. Zrobiliśmy to właściwie najpóźniej, jak się dało, dopiero przy trzecim podejściu, ale w końcu reprezentacja Polski pojedzie do Rio. Dużo przeszliśmy, żeby spełniło się nasze marzenie – wyznał środkowy.

Biało-czerwoni musieli rozegrać 21 spotkań, by w końcu sięgnąć po upragniony awans. Wcześniej o włos otarli się o olimpijską przepustkę podczas wrześniowego Pucharu Świata, by po dramatycznym boju w Berlinie uzyskać jeszcze jedną szansę. – Były dwa najtrudniejsze momenty podczas tych kwalifikacji. Najpierw Puchar Świata i wielki zawód, bo po tak fantastycznym turnieju nie łapiemy się na igrzyska. Potem Berlin i niesamowite emocje. Byliśmy przecież o jedną piłkę od katastrofy. Dostaliśmy jednak kolejną szansę i wyszarpaliśmy to. Bo turniej w Tokio nie był łatwy. Trzy tie-breaki, trudne chwile w spotkaniach z Kanadą i Francją. Myślę, że w tych bojach odrodziła się drużyna – stwierdził Kłos.



Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved