Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: W tej sytuacji szukanie klubu nie jest niczym przyjemnym

Karol Kłos: W tej sytuacji szukanie klubu nie jest niczym przyjemnym

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra niepełny sezon 2019/2020 zakończyła na trzecim miejscu. Ze względu na sytuację ligową medali nie rozdawano. – Decyzja jest dobra, nie mam z tym żadnych problemów, wręcz przeciwnie. Cieszę się, że to już nie wisi nad nami – przyznał środkowy bełchatowskiego klubu, Karol Kłos, który zostaje w nim jeszcze na jeden sezon. – Patrząc na to, co dzieje się na świecie, trochę się cieszę i mam pewien spokój. Jestem uśmiechnięty, bo wiem, gdzie będę w przyszłym roku – przyznał w rozmowie z Polsatem Sport.

Gdy niedawno, decyzją prezesów klubów i ligi, kończono rozgrywki PlusLigi czołówka wyglądała następująco: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Verva Warszawa Orlen Paliwa, PGE Skra Bełchatów. PlusLigę opuścić ma o tym sezonie BKS Visła Bydgoszcz. Na decyzję w tej sprawie trzeba było czekać, długi czas, ale niepewny czas i pandemia koronawirusa zmusiły wreszcie do takiego, a nie innego ruchu. – Sytuacja jest nadzwyczajna i trudno podjąć dobrą decyzję. Zawsze ktoś będzie pokrzywdzony. To rozwiązanie jest fair, tak samo, jak fair byłoby rozdanie medali. Radość z nich nie byłaby jednak tak pełna. Decyzja jest dobra, nie mam z tym żadnych problemów, wręcz przeciwnie. Cieszę się, że to już nie wisi nad nami. Prezesi zebrali się i podjęli jedną decyzję. Taka jest sytuacja u nas w kraju i na świecie, więc chyba nikogo to nie dziwi – powiedział Karol Kłos.



Takie rozwiązanie dla bełchatowian oznacza powrót do europejskich pucharów i grę w Lidze Mistrzów. Dla Kłosa i spółki ten sezon był pełny wzlotów i upadków i jak przyznaje środkowy reprezentacji Polski w klubie są zadowoleni z osiągniętego wyniku. – Powiem szczerze, że nie można było wygrać nic więcej w tym roku. Zajęliśmy trzecie miejsce premiowane udziałem w przyszłorocznej Lidze Mistrzów, co bardzo cieszy. Wykonaliśmy nasz plan na maksimum – zdradził Kłos.

Środkowy do Bełchatowa trafił w 2010 roku z ówczesnej AZS Politechniki Warszawskiej. Przed nim jeszcze jeden sezon w żółto-czarnych barwach. – A dlaczego miałbym szukać nowych barw? (śmiech) Kontrakt jest ważny jeszcze na rok. Przyznam szczerze, że patrząc na to, co dzieje się na świecie, trochę się cieszę i mam pewien spokój. Jestem uśmiechnięty, bo wiem, gdzie będę w przyszłym roku. W tej sytuacji szukanie klubu i dogadywanie kontraktu nie jest niczym przyjemnym – zaznaczył w wywiadzie dla Polsatu Sport.

Jakiś czas temu w środowisku siatkarskim gruchnęła sensacyjna wiadomość o odejściu z PGE Skry Mariusza Wlazłego. Atakujący w bełchatowskich barwach grał przez 17 lat i wydawało się, że to w tym klubie skończy swoją karierę. Jak się okazało, Wlazły zagra gdzie indziej. – Spędziłem z Mariuszem dziesięć lat. Dla mnie to bardzo dużo, a co dopiero dla prezesów, fizjoterapeutów, kibiców i ludzi, którzy pamiętają, gdy przychodził do Bełchatowa. PGE Skra to Mariusz Wlazły, do tej pory tak było. Teraz zaczyna nowy rozdział i myślę, że trzeba patrzeć na pozytywy. Będzie nadal grał i pokazywał to, co ma najlepsze. W meczach z nami z pewnością motywacji mu nie zabraknie – powiedział Karol Kłos.

Cała rozmowa Marty Ćwiertniewicz w serwisie Polsatu Sport.

źródło: opr. własne, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved