Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Karol Kłos: Rywale zawiesili nam bardzo wysoko poprzeczkę

Karol Kłos: Rywale zawiesili nam bardzo wysoko poprzeczkę

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra Bełchatów nie zdołała wygrać nawet seta z Cucine Lube Civitanovą w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. – Półfinał Ligi Mistrzów nie gra się codziennie. Ja grałem tylko raz, dawno temu w Berlinie i wiem, że to niesamowite wydarzenie. Dlatego byliśmy bardzo pozytywnie nastawieni do tego spotkania, a dostaliśmy 0:3. Stoję tutaj przed wami z uprzejmości, ale sam nie wiem co powiedzieć po takim meczu – przyznał po środowym pojedynku Karol Kłos, środkowy PGE Skry Bełchatów.

Siatkarze z Bełchatowa po przegraniu w dwóch meczach rywalizacji o półfinał z Jastrzębskim Węglem, nie zaprezentowali znacznie lepszej gry w pierwszym spotkaniu z włoskim zespołem w ramach Ligi Mistrzów. Polska drużyna uległa Cucine Lube Civitanovie 0:3, chociaż po pierwszym, przegranym do 14 secie, zaczęła przeciwstawiać się rywalom. – Zupełnie inaczej podeszliśmy do tego spotkania w Lidze Mistrzów. To była nowa karta, nowe rozdanie. Jeśli chodzi o play-offy, to tak długo o nie walczyliśmy, a tu dostaliśmy dwa razy z placka w twarz i skończyła się nasza przygoda z walką o medale. Półfinał Ligi Mistrzów nie gra się codziennie. Ja grałem tylko raz, dawno temu w Berlinie i wiem, że to niesamowite wydarzenie. Dlatego byliśmy bardzo pozytywnie nastawieni do tego spotkania, a dostaliśmy 0:3. Stoję tutaj przed wami z uprzejmości, ale sam nie wiem co powiedzieć po takim meczu – powiedział po spotkaniu w Łodzi Karol Kłos.



Po bardzo słabej inauguracyjnej partii w drugim secie bełchatowianie zaliczyli efektowną serię, jednak mimo odrobienia większości strat, przegrali do 20. – Rywale zawiesili nam bardzo wysoko poprzeczkę, a my sobie z tym nie poradziliśmy. Stąd ten pogrom na początku – stwierdził środkowy. Najbardziej wyrównana była trzecia odsłona, ale także w niej PGE Skrze nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. – To był nasz przebłysk. Przeciwstawiliśmy się rywalom i byliśmy blisko przedłużenia tego spotkania – dodał.

W związku z odpadnięciem z walki o medale, PGE Skra w kolejnym sezonie nie będzie grała w Lidze Mistrzów. – Do przyszłego sezonu jeszcze daleko, a my możemy powalczyć o to 5. miejsce i miejsce w europejskich pucharach. Może nie tak prestiżowych jak Liga Mistrzów, ale zawsze. Kiedy brakowało nas w pucharach, to zdobyliśmy mistrzostwo Polski, więc tego życzę sobie i naszym kibicom – zauważył Karol Kłos.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved