Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: Po prostu zagraliśmy źle

Karol Kłos: Po prostu zagraliśmy źle

fot. Katarzyna Antczak

Nie milkną echa sobotniej porażki PGE Skry Bełchatów, która we własnej hali musiała uznać wyższość Indykpolu AZS Olsztyn. Podopieczni trenera Piazzy w całym spotkaniu nie ugrali nawet seta, a jeszcze kilka dni wcześniej wznosili, po bardzo dobrym meczu, Superpuchar Polski. – Potrzebujemy trochę więcej cierpliwości i trochę więcej spokoju w naszej grze – uważa Karol Kłos.

PGE Skra Bełchatów przegrała już drugie spotkanie w tym sezonie, w którym była murowanym faworytem. Na inaugurację zmagań w PlusLidze bełchatowianie przegrali w Bydgoszczy, natomiast w sobotę ulegli we własnej hali akademikom z Olsztyna. Jak przyznał środkowy bełchatowskiej drużyny, oczekiwania były inne, a jego zespół nie spodziewał się takiego spotkania. – Nie takiego w naszym wykonaniu. Spodziewaliśmy się, że AZS Olsztyn zagra na pewno dobrze, a prezentował się bardzo dobrze, wytrzymał wszystkie trzy sety i dowiózł zwycięstwo do samego końca. Brawo dla nich. Myślę, że potrzebujemy trochę więcej cierpliwości i trochę więcej spokoju w naszej grze. Potrzebujemy też na pewno czasu, żeby to wszystko się dograło, by chłopaki, którzy wrócili z mistrzostw świata również wkomponowali się w zespół, a my byśmy zgrali się z nimi. Myślę, że jeszcze kilka spotkań i dużo treningu przed nami, żeby to wyglądało dobrze – powiedział z nadzieją środkowy, który w tym meczu zdobył cztery punkty (trzy atakiem i jeden zagrywką).



O zwycięstwie w pierwszej partii zdecydowały niuanse, jak chociażby jedna czy dwie popsute zagrywki. Różnice były naprawdę małe. W kolejnych setach olsztynianie zdecydowanie się już rozkręcali i choć mistrzowie Polski byli w stanie odrobić kilka punktów straty, to jednak nie byli w stanie zatrzymać akademików w drodze do końcowego triumfu. Co zaskoczyło Skrę w poczynaniach rywali? – Na pewno bardzo mocna zagrywka, od tego wszystko się zaczynało i bardzo dobre przyjęcie – stwierdził Karol Kłos.

W czterech dotychczasowych spotkaniach bełchatowscy siatkarze zdobyli zaledwie sześć punktów i plasują się na siódmym miejscu w tabeli PlusLigi. Wydawało się, że wygrana w Superpucharze Polski otworzy lepszy okres dla PGE Skry, tym czasem mecz z AZS-em zupełnie nie wyszedł podopiecznym trenera Piazzy. – Nie będę się usprawiedliwiał, po prostu zagraliśmy źle, nie zagraliśmy cierpliwie. Tutaj mogę porównać sytuacje – ZAKSA gra cierpliwie i wygrywa z teoretycznie słabszymi drużynami. My, gdy zobaczyliśmy, że nam nie idzie, chcieliśmy nagle zrobić wszystko, ale to jeszcze bardziej nas dołowało – podsumował Kłos.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved