Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: Pełna mobilizacja na BBTS

Karol Kłos: Pełna mobilizacja na BBTS

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze PGE Skry w sobotę rozegrają we własnej hali ostatnie spotkanie rundy zasadniczej, a ich rywalami będą w nim bielszczanie. – W tej lidze, w tym roku każdy z każdym może wygrać, każdy z każdym może przegrać, urwać punkty czy sety. Rozgrywki już w tym sezonie doskonale to pokazały, dlatego u nas jest pełna mobilizacja na ten ostatni mecz z BBTS-em – uważa środkowy bełchatowskiej ekipy, Karol Kłos.

Cały czas to bełchatowska PGE Skra jest w pogoni za drugim miejscem i awansem do finału. Bezpośredni rywale w tej walce – Asseco Resovia Rzeszów od jakiegoś czasu ma na koncie jeden mecz rozegrany więcej i ona też w środę zakończyła swoje zmagania w rundzie zasadniczej. Rzeszowianie swój ostatni pojedynek rozgrywali w Gdańsku, niedługo po spotkaniu bełchatowian w Olsztynie, więc mecz był bacznie obserwowany przez graczy PGE Skry. – Będziemy na pewno w autokarze i trochę na kolacji oglądać – mówił od razu po zakończeniu spotkania z akademikami Karol Kłos. Lotos Trefl nie zagrał jednak po myśli bełchatowian, bowiem nie ugrał nawet jednego seta, to sprawia, że do samego końca podopieczni Philippe’a Blaina muszą liczyć tylko na siebie i walczyć z BBTS-em Bielsko-Biała o wygraną bez straty seta.



W Bełchatowie panuje więc duża mobilizacja, a zespół w pełni przygotowuje się do tego starcia. – Jeszcze jeden mecz nam został i czekamy na niego. Myślę, że będzie trzeba zagrać z BBTS-em Bielsko-Biała u siebie na maksimum swoich możliwości – stwierdził w Olsztynie Karol Kłos i miał rację. Jedna przegrana partia w sobotę wykluczy PGE Skrę z finału. – W tej lidze, w tym roku każdy z każdym może wygrać, każdy z każdym może przegrać, urwać punkty czy sety. Rozgrywki już w tym sezonie doskonale to pokazały, dlatego u nas jest pełna mobilizacja na ten ostatni mecz z BBTS-em – dodał środkowy bełchatowian.

W spotkaniu w Olsztynie mało brakowało, a ekipa z Bełchatowa straciłaby seta. Najbliżej wygranej AZS był w drugiej odsłonie, mając też bardzo dobre momenty gry w pozostałych setach. – Na pewno nie zaczęliśmy meczu dobrze, bo od prowadzenia AZS-u 5:0, ale wróciliśmy do gry i wygraliśmy 25:19, najspokojniej chyba z tych trzech rozegranych setów. Myślę, że ten stres działa mobilizująco, w wyniku czego na początku jest też trochę nerwowo, ale jak wejdziemy w mecz, to to nas mobilizuje. Wiemy, o co gramy, wiemy, że gramy o finał – podsumował Karol Kłos, który w meczu z akademikami zdobył dla swojej drużyny 5 punktów – 4 atakiem (57% skuteczności) i 1 zagrywką.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved