Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Karol Kłos: Nie gram jeszcze tak jakbym chciał

Karol Kłos: Nie gram jeszcze tak jakbym chciał

fot. Katarzyna Antczak

Biało-czerwoni w drugim dniu turnieju Ligi Narodów w Mediolanie znów stoczyli pięciosetowy bój, tym razem z Serbią. Polska pokonała podopiecznych Nikoli Grbicia 3:2.- Od razu po meczu z Argentyną szkoleniowiec powiedział nam: szykujcie się, bo jutro będzie kolejne pięć setów i miał rację – przyznał Karol Kłos, środkowy reprezentacji Polski.

Za wami kolejne długie i trudne spotkanie z Serbią. W jednym z wywiadów po pierwszym meczu turnieju w Mediolanie trener Vital Heynen stwierdził, że nie ma nic przeciwko graniu jeszcze dziesięciu setów w PalaLido. Z Serbią zaliczyliście już pięć.



Karol Kłos:Od razu po meczu z Argentyną szkoleniowiec powiedział nam: szykujcie się, bo jutro będzie kolejne pięć setów i miał rację. Jesteśmy przygotowani na takie długie boje, choć jest ciężko. Kilku chłopaków ma za sobą już niezłe tournée, dużo podróży, trenowania i widać, że tej formy nie ma. Trzeba to jasno powiedzieć, bo czasami my chcemy, chłopaki idą mocno na zagrywkę i nie trafiają, ale to jest normalne. W tym momencie jest bardzo ciężko grać – gramy pełną formacją, z wykorzystaniem dwudziestu czterech zawodników i myślę, że mało kto tak gra od początku do końca. W niektórych drużynach siatkarze odpoczywali na początku rozgrywek, ale już wracają i na Final Six będą pełne składy, natomiast u nas mamy szachy od samego początku do końca, więc naprawdę ciężko się gra. Myślę też, że stąd wynikają te proste błędy, że ktoś się z kimś nie dogaduje, bo nie gramy cały czas jednym składem, tylko co chwilę są jakieś zmiany i jeszcze mogą być niedociągnięcia w grze.

No właśnie, bardzo dużo jest tych zmian – nie tylko pomiędzy turniejami, ale również w czasie meczów.

– Nawet trener przed spotkaniem mówi nam: chłopaki zaczynamy jedną szóstką, ale jestem pewien, że skończymy inaczej. Dlatego każdy ma być gotowy do gry, bo nawet jeżeli nie wychodzi się w podstawowej szóstce, to jest duże prawdopodobieństwo, że zajdzie potrzeba wejścia na boisko i dołożenia swojej cegiełki do wyniku.

Powrócił pan do reprezentacji po rocznej przerwie i turniej w Mediolanie jest pańskim drugim w Lidze Narodów. Poczuł pan już trochę atmosferę turniejów wyjazdowych?

– Poczułem krew i zmęczenie. Rzeczywiście – to jest mój drugi weekend z Ligą Narodów. Wcześniej byłem na zgrupowaniu, potem trochę przerwy, ale starałem się dbać o siebie. Była siłownia i plażówka, więc trochę się ruszałem, aczkolwiek to jest zupełnie inaczej niż granie i trenowanie. Bardzo się cieszę, że tutaj jestem. Nie gram jeszcze tak jakbym chciał i nawet to byłoby dziwne, gdybym teraz grał super, więc staram się być cierpliwym i robić to, co trener od nas wymaga, pomagać chłopakom. Już nie jestem najmłodszy i nawet chyba to czuję, bo jest to zmęczenie, ale nic mnie nie boli i bardzo się z tego cieszę, że jestem zdrowy i mogę tutaj dawać z siebie jak najwięcej.

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved