Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Karol Kłos nie czuje się pewniakiem

Karol Kłos nie czuje się pewniakiem

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Nie da się grać przez cały rok na najwyższym poziomie. Niektórzy z nas mieli bardzo dobry poprzedni sezon reprezentacyjny, a potem klubowy. W pewnym momencie trzeba jednak podładować baterie i coś odpuścić – mówi na łamach Przeglądu Sportowego Karol Kłos, środkowy reprezentacji Polski.

Polacy zakończyli rundę interkontynentalną Ligi Światowej na 10. miejscu tabeli I dywizji. Biało-czerwoni wygrali tylko trzy z dziewięciu rozegranych spotkań. – Terminarz jest taki, że cały czas musimy grać, a wszyscy nam powtarzają, że każdy kolejny mecz i turniej jest bardzo ważny. Żeby ugrać coś na igrzyskach, trzeba zacisnąć zęby i mocno popracować, żeby w Rio wydało to plony. Teraz jesteśmy właśnie na etapie ciężkich treningów i dlatego nasza gra nie wygląda najlepiej. Na szczęście w turnieju finałowym Ligi Światowej wystąpimy jako gospodarz i w rundzie interkontynentalnej nie musieliśmy się napinać. Nigdy nie ma dobrego czasu na porażki, ale jeśli przegrywać, to tylko teraz – tłumaczy Karol Kłos.



Od 13 lipca biało-czerwoni rozpoczynają walkę w turnieju finałowym Ligi Światowej. W Krakowie na początek zmierzą się z reprezentacją Serbii oraz Francuzami. – Nie skupiam się na tym, bo mamy przed sobą ciężki okres na zgrupowaniu w Spale. Na pewno nie będzie lekko, nie będziemy odpuszczać. Trochę się tego boję, bo szykuje się kolejna orka – przyznaje środkowy naszej reprezentacji. – Nie mówię, że odpuszczamy Final Six. To duży, prestiżowy turniej, rozgrywany w Polsce. Można w nim wiele ugrać i podbudować się po ostatnich porażkach – dodaje Kłos.

Turniej finałowy będzie pierwszą poważną weryfikacją sił przed Rio. Dlatego tak bardzo zależy nam na sukcesie w Krakowie. Mimo wszystko ważniejszym celem są igrzyska olimpijskie – twierdzi środkowy biało-czerwonych. Ostateczna selekcja na igrzyska olimpijskie jeszcze się w kadrze nie zakończyła. – Nawet gdybym czuł się pewnie, podkreślam słowo „gdybym”, bo wcale tak się nie czuję, zawsze zostają kontuzje. Zrobię wszystko, żeby pojechać na igrzyska, ale z ręką na sercu, dzisiaj nie jestem w stu procentach przekonany, że trener postawi na mnie. Nie czuję się pewniakiem. Najważniejsze, że na razie wszyscy są zdrowi, a ci, którzy mieli problemy zdrowotne, powoli do nas wracają – dodaje Kłos.

Cały wywiad Kamila Drąga w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved