Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Karol Kłos: Nie było punktu zaczepienia

Karol Kłos: Nie było punktu zaczepienia

fot. Katarzyna Antczak

Jeszcze jakiś czas będą rozbrzmiewać echa czwartkowej porażki PGE Skry w meczu z Zenitem Kazań. W łódzkiej hali rosyjska drużyna wybiła bełchatowianom awans z głów i wygrywając pewnie 3:0, odrobiła straty z pierwszego meczu, awansując do Final Four. – Czapki z głów przed Zenitem za to spotkanie – powiedział po spotkaniu środkowy bełchatowskiej drużyny, Karol Kłos.

W miniony czwartek siatkarze Zenitu Kazań byli o klasę lepsi od podopiecznych Miguela Falaski, a zespół z Bełchatowa walczył nie tylko z rywalami, ale też ze swoją słabszą grą. Potężne zbicia Leona oraz Michajłowa, czy to w ataku, czy w polu zagrywki, uniemożliwiły Skrze prowadzenie wyrównanej walki. – Próbowaliśmy, ale to była naprawdę bardzo dobra gra zespołu z Kazania. Szkoda, bo nie było nawet takiego punktu zaczepienia, którym moglibyśmy pociągnąć grę, choć może jedynie tylko końcówka drugiego seta dała nam małą szansę. Gdy próbowaliśmy mocno zagrywać, to dużo psuliśmy. Później udało nam się kilka razy ich trafić, ale u nich na wysokiej piłce ma jednak kto atakować i to pokazali – stwierdził po porażce Karol Kłos. – Czapki z głów przed Zenitem za to spotkanie – dodał środkowy bełchatowskiej ekipy, któremu raz udało się ustrzelić zagrywką przyjmujących z Kazania.



PGE Skrze obecnie pozostaje już tylko walka na arenie krajowej –  o mistrzostwo Polski. Obecnie bełchatowianie zajmują trzecią lokatę, która nie premiuje do gry w finale PlusLigi, a zacięta rywalizacja z Resovią Rzeszów o drugie miejsce będzie trwać do ostatniego meczu. – Do samego końca nie będzie wiadomo i w ostatniej kolejce wszystko będzie się rozstrzygać. Będziemy walczyć, bo zostało nam kilka spotkań, trzeba się więc skupić tylko i wyłącznie na polskiej lidze – powiedział Kłos.

Wygrany rywalizacji Skra – Zenit zmierzy się z rzeszowską drużyną w półfinale Ligi Mistrzów. Ekipa Andrzeja Kowala będzie mieć więc okazję do zrewanżowania się Rosjanom za pokonanie polskiej drużyny, a tak naprawdę to dwóch polskich drużyn, bowiem Zenit Kazań w I rundzie play-off nie dał większych szans Lotosowi Treflowi Gdańsk. Jak widzi szanse Resovii w starciu z ekipą Władimia Alekny Karol Kłos? – Zobaczymy, zostało im trochę czasu, a i może Zenit nie będzie grał tak dobrze, jak grał w Łodzi. Wszystko się może zdarzyć. Pokazaliśmy, że da się z nim wygrać, więc trzymamy kciuki za polską drużynę, mam nadzieję, że napsuje mu trochę krwi – podsumował środkowy bełchatowskiego zespołu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved