Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: Liczę, że z każdym meczem będziemy się rozkręcać

Karol Kłos: Liczę, że z każdym meczem będziemy się rozkręcać

fot. Katarzyna Antczak

Od wyraźnego zwycięstwa rok 2020 w PlusLidze rozpoczęli siatkarze PGE Skry Bełchatów, którzy na wyjeździe bez straty seta pokonali GKS Katowice, od początku do końca kontrolując przebieg pojedynku. – W Katowicach chyba każdy z nas zagrał dobry mecz, więc to tylko cieszy. Mam nadzieję, że ta forma będzie coraz lepsza, bo myślę, że jeszcze trochę czujemy w nogach ten przepracowany okres międzyświąteczny i liczę na to, że z każdym meczem będziemy się rozkręcać i pokazywać coraz lepszą siatkówkę – powiedział Strefie Siatkówki środkowy bełchatowian, Karol Kłos. 

Mieliście grać bez hamulca ręcznego, ale nie tylko zagraliście bez niego, szybko wrzuciliście piąty bieg i z niego nie schodziliście.



Karol Kłos: – Najpierw musieliśmy jednak wrzucić te niższe biegi, ale powoli się rozkręcaliśmy i to bardzo nas to cieszy. Wszyscy po meczu byli tego samego zdania, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Tego nam było potrzeba. Wygraliśmy w Katowicach 3:0, a tutaj gra się ciężko. W poprzednim sezonie wynik był w drugą stronę i o tym pamiętaliśmy. Mnie akurat tu nie było, ale wiele się nasłuchałem o tym meczu, więc był to taki udany rewanż. 

Udany rewanż, w którym ani na chwilę nie zgubiliście koncentracji, nawet przy bardzo wysokim prowadzeniu. 

– Tak, to też bardzo cieszy. Mimo, że w naszej grze było już czuć swobodę, pewność siebie, to nie było jakiś głupich przestojów, tylko parliśmy dalej i na boisku robiliśmy same dobre rzeczy. 

Przerwa w PlusLidze pomogła wam trochę uporządkować waszą grę? W starciu z GKS-em było wszystko, od zagrywki, przez atak, aż po udane kontry. 

– Myślę, że ta przerwa pomogła nam – tak obrazowo, trochę podładować baterię i to dobrze, że nie była ona aż tak długa. Po tym co zaprezentowaliśmy na boisku widać, że dobrze się czujemy, dobrze gramy i gramy swobodnie, co też jest ważne. Milad Ebadipour wrócił z dalekiej podróży i chociażby w tym spotkaniu zagrał dobrze. Tutaj w Katowicach chyba każdy z nas zagrał dobry mecz, więc to tylko cieszy. Mam nadzieję, że ta forma będzie coraz lepsza, bo myślę, że jeszcze trochę czujemy w nogach ten przepracowany okres międzyświąteczny i liczę na to, że z każdym meczem będziemy się rozkręcać i pokazywać coraz lepszą siatkówkę. 

Teraz w PlusLidze macie trochę z górki. Ta kolejka co prawda pokazała, że nawet dolna część tabeli potrafi sprawić sensację, ale przed wami trzy spotkania z rzędu właśnie z takimi drużynami. 

– Teoretycznie tak, ale właśnie tym bardziej trzeba mieć rękę na pulsie i nie pogubić głupio punktów, tylko robić swoje i wygrywać jak najlepiej i jak najszybciej. Będzie ciężko, bo chociażby MKS Będzin pokazał, że w PlusLidze nic nie jest oczywiste i każdy przeciwnik może zaskoczyć. Tabela może już się trochę wyklarowała, to jednak te drużyny z jej dolnej części tabeli też potrafią zrobić niespodziankę. Dla nich to też na pewno jest małe święto, kiedy przyjeżdża mocny przeciwnik i to te niżej notowane zespoły mogą grać bez presji i to właśnie zrobił MKS Będzin z ZAKSĄ. 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved