Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Karol Kłos: Mamy dużo sił, trener coś wymyśli

Karol Kłos: Mamy dużo sił, trener coś wymyśli

fot. Katarzyna Antczak

– Mimo nie najlepszego początku środowego spotkania PGE Skra Bełchatów pokonała w środę Personal Bolivar 3:1, zapewniając sobie miejsce w najlepszej czwórce Klubowych Mistrzostw Świata. – To będzie wspaniały turniej – twierdzi trener gospodarzy Roberto Piazza. – Nie było łatwo wygrać, ponieważ na początku musieliśmy gonić – stwierdził Karol Kłos.

Początek spotkania nie był najlepszy dla „żółto-czarnych”, Argentyńczycy grali rewelacyjnie w polu serwisowym, a gospodarze mylili się w ofensywie. – Robiliśmy bardzo dużo błędów w pierwszym secie, pamiętam, że mecz rozpoczął się od asa Bolivaru, drugi to autowy atak środkowego, a w kolejnej akcji też popełniliśmy błąd. Zaczęliśmy nie tak dobrze jak wczoraj. Mogliśmy to wygrać w trzech setach jak z Szanghajem, ale musimy szanować ten wynik. Moim zdaniem Argentyńczycy grali wspaniale w obronie, a my jesteśmy szczęśliwi, ponieważ zagramy w Final Four w Krakowie i to będzie kolejny wspaniały turniej – powiedział Roberto Piazza. – Jesteśmy na Klubowych Mistrzostwach Świata, tutaj są dobre drużyny, trzeba się spodziewać, że mecze będą wyrównane, ale cieszymy się, że wygrywamy i jesteśmy w półfinale – dodał środkowy PGE Skry Karol Kłos.



Sztab szkoleniowy nie ukrywał radości z dobrej postawy zawodników, którzy rozpoczęli spotkanie na ławce rezerwowych. – Niki Penczew świetnie się zaprezentował, mamy długą ławkę. Jestem szczęśliwy, ponieważ mogę użyć wszystkich graczy. Nasi środkowi są na bardzo wysokim poziomie, zarówno w bloku, jak i w ataku, mamy przecież bardzo dobry zespół – powiedział Roberto Piazza. – Srećko zrobił różnicę. Dobrze nam się gra, najważniejsze, że odnosimy zwycięstwa i tworzymy dobrą atmosferę na boisku. Mam nadzieję, że takie mecze będą nas umacniać. Nie było łatwo wygrać, ponieważ na początku musieliśmy gonić, zabrakło jednej, dwóch piłek, żeby wygrać pierwszą partię. Stanęliśmy na wysokości zadania, przycisnęliśmy ich i w końcówce każdego następnego seta mieliśmy kontrolę – dodał skromnie Karol Kłos.

Dzięki tej wygranej bełchatowianie zapewnili sobie miejsce w półfinale turnieju, jednak nie zamierzają odpuszczać kolejnego spotkania z Zenitem Kazań. – Mimo zapewnionego awansu presja będzie taka jak w dwóch pierwszych meczach, musimy zagrać dla siebie. Naszym celem jest być lepszym z każdym dniem. W czwartek zagramy z jednym z najlepszych klubów na świecie, ale musimy włożyć nasze serce, głowę i moc, aby odnieść zwycięstwo – powiedział Piazza. Mimo dużej ilości spotkań „żółto-czarni” nie odczuwają zmęczenia. – Mamy dużo sił. Na pewno Roberto Piazza coś już ma w głowie, on myśli kilka kroków do przodu, także jestem pewien, że trener już coś wymyślił – powiedział na koniec Karol Kłos.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved