Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: Czekamy na rozwój sytuacji

Karol Kłos: Czekamy na rozwój sytuacji

fot. Katarzyna Antczak

– Wszyscy zastanawialiśmy się tylko czy zostaną rozdane medale, czy po prostu skończy się tak, jak się skończyło. Ja myślę, że to jest fair. Nie miałbym problemu, gdyby wyłoniono mistrza Polski i rozdano medale i też uważałbym, że to jest fair – powiedział o decyzji o zakończeniu sezonu bez wyłaniania mistrza Karol Kłos.

PLS zdecydował zakończyć sezon PlusLigi 2019/2020 na etapie, jaki rozegrany został do 12 marca. Tym samym PGE Skra Bełchatów zajęła trzecią lokatę za ZAKSĄ i Vervą. – W ostatniej kolejce takim rzutem sprintera na linię mety udało nam się zająć to trzecie miejsce, dzięki czemu awansowaliśmy i to miejsce premiowane jest Ligą Mistrzów. Myślę, że to nas najbardziej cieszy, że wrócimy do tej elity, bo wierzę w to, że za rok będzie wszystko tak jak dawniej – powiedział Karol Kłos. – Przy tym co się dzieje w Polsce i na świecie i jak ten koronawirus się rozprzestrzenia i to, że wszyscy mamy siedzieć w domach i myć ręce i ja tak robię, to była jedyna rozsądna decyzja. Wszyscy zastanawialiśmy się tylko czy zostaną rozdane medale, czy po prostu skończy się tak, jak się skończyło. Ja myślę, że to jest fair. Nie miałbym problemu, gdyby wyłoniono mistrza Polski i rozdano medale i też uważałbym, że to jest fair – dodał środkowy PGE Skry Bełchatów.



Kilka godzin przed ogłoszeniem zakończenia rozgrywek siatkarze GKS-u Katowice wystosowali list otwarty, w którym zaproponowali dokończyć ligę latem. – Ciężko mi cokolwiek powiedzieć. Przeczytałem ten list, ale nie chcę się jakoś do tego odnosić. Widziałem, że wszyscy z chłopaków z GKS-u się podpisali. Myślę, że gdyby zapadła inna decyzja, jeżeli mielibyśmy grać, to oczywiście każdy by się do tego dostosował. Tu się pojawia delikatny problem z tym, co z obcokrajowcami, bo część się porozjeżdżała, starali się dotrzeć do domu jak najszybciej, żeby nie zamknięto im granic, bo potem jest dosyć duży problem. Z późniejszym rozegraniem ligi mógłby być naprawdę spory problem – skomentował.

Wobec zakończenia ligi i braku wpływów zaczęły pojawiać się nieoficjalne informacje, że kluby planują renegocjować obecne kontrakty. – Dochodziły mnie takie słuchy i staram się to też zrozumieć, bo na pewno wszyscy dostaną po kieszeni i my siatkarze i kluby. Dochodzą do mnie takie słuchy, ale nic oficjalnego nie usłyszałem od naszego prezesa, także byłbym daleki od oceniania i wypowiadania się na ten temat, komentowania. Oczywiście jest różna sytuacja różnych klubów i trzeba je zrozumieć. Bardzo mocno trzymam kciuki za to, żeby te kluby przetrwały, bo dla niektórych będzie to duży sprawdzian, test i obyśmy mieli gdzie grać i trenować w kolejnym sezonie – przyznał Karol Kłos.

Jeszcze kilka tygodni temu zastanawiano się nad sposobem przygotowania do igrzysk olimpijskich. Obecnie wiadomo, że turniej w Tokio odbędzie się w przyszłym roku. Po igrzyskach miała rozegrana zostać Liga Narodów, jednak ona również stoi pod znakiem zapytania. – Jedynym turniejem jaki zapowiadają na dzisiaj i jeszcze nie jest odwołany to Liga Narodów. Tylko to w tym momencie jest jeszcze w planach, ale nie wiemy jak ta sytuacja z koronawirusem będzie przebiegać. Trener też nie ma na to żadnego wpływu, więc on też patrzy jak przebiega rozwój sytuacji. Jedyne co mogę powiedzieć i zdradzić to to, że on ma plan już i też się z nami kontaktował. Nie chcę się wdawać w szczegóły. Czekamy w tym momencie na rozwój sytuacji. W tym momencie czeka nas kilka dobrych tygodni przerwy, odpoczynku i regeneracji – wyjaśnił środkowy.

źródło: opr. własne, se.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved