Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Karol Galiński: Dopiero uczymy się gry na I-ligowych parkietach

Karol Galiński: Dopiero uczymy się gry na I-ligowych parkietach

– Dopiero uczymy się gry na I-ligowych parkietach. W każdym spotkaniu musimy dawać z siebie maksimum, aby pokonać rywala. Trudno jeszcze powiedzieć, co nas charakteryzuje, bo ciągle się docieramy, ale waleczność może być jednym z naszych znaków rozpoznawczych – mówi Karol Galiński, libero Hutnika Kraków.

W tym sezonie w I lidze nie ma chłopców do bicia. Nawet zespoły dysponujące teoretycznie mniejszym potencjałem sprawiają niespodzianki i próbują namieszać w stawce. Pozytywnym zaskoczeniem jest postawa Hutnika Kraków, który ostatnio był bliski pokonania we własnej hali APP Krispolu Września. Mimo że krakowianie przegrali 2:3, to pozostawili po sobie dobre wrażenie. – Ten punkt jest cennym osiągnięciem. Przed meczem nikt by nie pomyślał, że stworzymy tak wyrównane widowisko. Był to nasz najlepszy mecz w tym sezonie. Chciałbym, żeby drużyna utrzymała ten poziom w każdym kolejnym spotkaniu – powiedział Karol Galiński, libero Hutnika, który mógł nawet pokusić się o zwycięstwo z faworyzowanym przeciwnikiem. W dwóch setach ambitnie odrabiał straty, ale zabrakło mu czasu na doprowadzenie do remisu. – Zabrakło nam dwóch, może trzech skończonych kontr. Niuanse zadecydowały o naszej porażce – dodał zawodnik beniaminka.

Jeszcze kilka tygodni temu start podopiecznych Zenona Matrasa w I lidze stał pod dużym znakiem zapytania. Kłopoty finansowe klubu powodowały, że był on bliski wycofania się z rozgrywek. Ostatecznie czarny scenariusz się nie ziścił, choć niestabilna sytuacja odbiła się na postawie krakowskiego zespołu w pierwszym spotkaniu ligowym. – Na początku sezonu było nam bardzo ciężko, co pokazał mecz ze Ślepskiem Suwałki. Wszyscy mieliśmy głowę zaprzątniętą sprawami, które nie powinny nas dotyczyć. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak utrzymanie obecnego poziomu gry i dalsza bitwa o punkty. Kraków jest dużym miastem, więc mam nadzieję, że informacje o naszej dobrej grze dotrą do ludzi, którzy chcieliby nam jeszcze pomóc – skomentował libero Hutnika, którego atutem w ostatnich pojedynkach była walka o każdy punkt. Mimo że krakowianie przegrywali kilkoma oczkami, to potrafili odrabiać straty i przechylać szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tak stało się chociażby w czwartej partii meczu z Krispolem.  – Jesteśmy beniaminkiem i dopiero uczymy się gry na I-ligowych parkietach. W każdym spotkaniu musimy dawać z siebie maksimum, aby pokonać rywala. Trudno jeszcze jednoznacznie powiedzieć, co nas charakteryzuje, bo ciągle się docieramy, ale waleczność może być jednym z naszych znaków rozpoznawczych – dodał Galiński.



Na odpoczynek ekipa z Małopolski nie ma zbyt wiele czasu, bowiem już w środę zagra zaległe spotkanie na Opolszczyźnie ze Stalą AZS PWSZ. W nyskim kotle drużynom przyjezdnym nie gra się łatwo, ale krakowianie liczą na kolejny dobry występ. – W Nysie też chcemy urwać punkty gospodarzom – zapowiada Galiński. Jednak zdecydowanie ważniejszy pojedynek podopiecznych trenera Matrasa czeka w weekend. Wówczas zmierzą się z Energą Omis Ostrołęka, która nie zdobyła jeszcze ani jednego punktu. Czy poradzą sobie z rolą faworyta? – Kalendarz mamy bardzo napięty i nie mamy czasu zastanawiać się nad tym, czy w starciu z następnym rywalem będziemy faworytami. Chcemy po prostu wyjść na boisko i zagrać jak najlepiej potrafimy – zakończył libero krakowskiego zespołu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved