Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Butryn: Mogliśmy grać o więcej

Karol Butryn: Mogliśmy grać o więcej

fot. Klaudia Piwowarczyk

Jedną z rewelacji fazy zasadniczej PlusLigi był beniaminek – GKS Katowice. – Jakbyśmy nie stracili punktów ze słabszymi zespołami, to prawdopodobnie gralibyśmy o piąte miejsce, a może i o wielką czwórkę – mówi Karol Butryn, atakujący katowiczan.

Jesteście zadowoleni z miejsca, które zajęliście po fazie zasadniczej?



Karol Butryn: – Tak. Przed sezonem tak naprawdę nikt nie wiedział, jakie miejsce zajmiemy, o co będziemy walczyć. Teraz zaś bijemy się o dziewiąte miejsce. Myślę, że taka lokata jak na beniaminka to dobry rezultat.

Mimo pierwszego sezonu w PlusLidze nie byliście przysłowiowym chłopcem do bicia. Zbudowaliście fajny zespół, który sprawił wiele niespodzianek.

– Zacznijmy od tego, że stworzyliśmy fajną atmosferę w szatni, co przekładało się na wyniki. Było kilka dobrych transferów i mogliśmy się bić o środek tabeli. A jak wcześniej wspomniałem, teraz będziemy walczyć o dziewiątą lokatę i mam nadzieję, że na niej skończymy sezon.

Rozegraliście dwanaście tie-breaków, połowę z nich wygraliście. Taki rezultat z jednej strony mówi o tym, że zespół walczy i nigdy się nie poddaje, z drugiej zaś może świadczyć o braku doświadczenia gry na wysokim poziomie.

Tylko powiedzmy sobie szczerze, że te pięciosetowe mecze graliśmy z drużynami z wielkiej czwórki czy piątki i myślę, że możemy być z nich zadowoleni, w końcu udało się nam wyrwać kilka punktów w tych starciach. Szkoda pozostałych przegranych  tie-breaków, jak na przykład z AZS-em Częstochowa. Taka jednak jest siatkówka. Nie zawsze będzie się wygrywało ze słabszymi. Tak naprawdę niewiele nam zabrakło, a mogliśmy się bić o ósemkę, a później o siódme miejsce.

Czyli żałujecie  tych straconych punktów?

– Jakbyśmy ich nie stracili ze słabszymi zespołami, to prawdopodobnie gralibyśmy o piąte miejsce, a może i o wielką czwórkę.

Założenia  klubu z początku sezonu zrealizowaliście. Mieliście walczyć i uzyskać jak najlepszy wynik.

Myślę że tak, bo o tym świadczy i miejsce w tabeli, i ilość tie-breaków, które rozegraliśmy. Widać było, że walczymy na boisku, nie poddajemy się. W meczu z Onico AZS-em Politechniką Warszawską też walczyliśmy. Niewiele brakowało, a gralibyśmy czwartego seta. Kto wie, może wtedy wygralibyśmy w pięciu partiach…

Pan razem z drużyną awansował z I ligi do ekstraklasy. Co panu osobiście dał ten sezon?

Przede wszystkim rozwinąłem się jako zawodnik. Trener Piotr Gruszka dał mi szansę gry w pierwszym składzie i myślę, że odpłaciłem mu się za to na boisku. Dostałem możliwość grania, zostaję w GKS-ie Katowice na kolejny sezon. Mam nadzieję, że dalej będę się rozwijał.

Pana dobrą grę zauważył trener reprezentacji Polski Ferdinando de Giorgi, powołując pana do szerokiego składu kadry narodowej.

– Na pewno jest to duże wyróżnienie. Fajnie by było, gdybym znalazł się w wąskim składzie, ale może na początku nie chciejmy za dużo. To mój pierwszy sezon w PlusLidze, pokazałem się z dobrej strony i chciałbym w kolejnych latach grać jeszcze lepiej.

Bardzo spokojnie podchodzi pan do powołania.

– Jest dużo zawodników grających w ataku powołanych do reprezentacji, o czym świadczy długa lista. Oczywiście, że cieszę się, że na niej jestem. Na pewno będę walczył i ciężko trenował. Po to w końcu gramy cały sezon w lidze.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved