Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Butryn: Cieszymy się z tego, co ugramy

Karol Butryn: Cieszymy się z tego, co ugramy

fot. Klaudia Piwowarczyk

GKS Katowice zakończył swój występ w Pucharze Polski. W starciu o ćwierćfinał rozgrywek beniaminek PlusLigi musiał uznać wyższość bełchatowian, choć nie poddał się bez walki. – To my nie wytrzymaliśmy zdecydowanie końcówek. Pojawiały się pomyłki w ataku, później w przyjęciu – stwierdził Karol Butryn, który mocno dał się we znaki rywalom.

Siatkarze z Katowic zaprezentowali się w ostatnim meczu ze Skrą dużo lepiej niż jeszcze kilka tygodni w meczu ligowym, jaki rozgrywali w hali Energia. GKS od początku grał odważnie, kąsał zagrywką i skutecznie spisywał się na siatce. W decydujących momentach to jednak Skra przejmowała inicjatywę na boisku, a pomagali jej w tym sami gracze beniaminka. – Tak naprawdę to szkoda, że w tym sezonie nie będziemy grać jeszcze raz w Bełchatowie. Tak naprawdę próbowaliśmy walczyć ze Skrą, zgrywamy się coraz lepiej i udaje się to, więc szkoda, że się nie udało. W końcówkach tego meczu mogliśmy pograć trochę lepiej, żeby nie popełnić tylu błędów – powiedział od razu po meczu Butryn, wskazując na słabe końcówki setów w wykonaniu jego zespołu. – To my nie wytrzymaliśmy zdecydowanie końcówek. Pojawiały się pomyłki w ataku, później w przyjęciu. Jeśli ze Skrą traci się w takim momencie dwa punkty, to walczy się dużo ciężej. Niestety przez to przegraliśmy ten mecz – dodał atakujący GKS-u, który na boisku pojawił się z ławki rezerwowych. W dwóch pierwszych setach zmieniał on Gerta van Walle, by trzecią odsłonę rozpocząć już od początku. W całym spotkaniu Butryn zdobył dla swojej drużyny 11 punktów, notując 43% w ataku przy 21 próbach, dokładając do tego jeden skuteczny blok oraz asa serwisowego.

Co było można zauważyć w grze katowickiej drużyny, to progres i brak presji w grze, z którą GKS miał trochę problemów w ligowym spotkaniu. Puchar Polski był z kolei szansą na zdobywanie kolejnego doświadczenia. – Jesteśmy beniaminkiem ligi, z tego, co ugramy, bardzo się cieszymy. Nie mamy żadnego celu, że musimy być finale. Gramy tak, jak potrafimy. Myślę, że nie było żadnej presji, że jest to Puchar Polski – ocenił Butryn.



Niedawno PlusLiga zaliczyła półmetek fazy zasadniczej. Po piętnastu kolejkach beniaminek rozgrywek plasował się na dobrym dziewiątym miejscu, a na koncie miał sześć wygranych oraz dziewięć porażek. Jak na pierwszy sezon jest to całkiem udany wynik, tym bardziej że w trakcie rundy zapisali na swoim koncie wygrane w meczach, w których faworytami nie byli. – Myślę, że chyba możemy być zadowoleni, ale nie ukrywam, że w meczach ze słabszymi zespołami mogliśmy wygrać parę spotkań, a przynajmniej powalczyć o punkty, co w kilku przypadkach się nie udało. Za to jednak nadrobiliśmy z tymi lepszymi drużynami – z Resovią czy Treflem. Punkty wywalczone z tymi zespołami są dla nas bardzo cenne – podsumował Karol Butryn.

W niedzielę przed GKS-em pierwszy mecz ligowy w 2017 roku, a beniaminek PlusLigi we własnej hali będzie podejmował Indykpol AZS Olsztyn. Podopieczni Piotra Gruszki mają za co zrewanżować się rywalom, gdyż w meczu wyjazdowym w hali akademików katowicka ekipa nie ugrała nawet seta. – Po prostu będziemy próbowali w nim wygrać – skwitował atakujący GKS-u.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved