Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kanada – czy można być bardziej głodnym sukcesu?

Kanada – czy można być bardziej głodnym sukcesu?

fot. FIVB

Pierwszym przeciwnikiem, z którym już 28 maja reprezentacja Polski zmierzy się podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, jest zespół z Kraju Klonowego Liścia. Do Tokio drużyna prowadzona przez Glenna Hoaga przyjechała w składzie, który można było przewidzieć, jak również z wielką chęcią do tego, żeby zagrać na najważniejszej imprezie czterolecia po raz pierwszy od 16 lat.

Już 28 maja meczem z reprezentacją Polski turniej kwalifikacyjny w Tokio otworzą siatkarze z Kraju Klonowego Liścia. Podopieczni Glenna Hoaga obok kadry Polski, Francji i Iranu przez wielu stawiani są w roli jednego z czterech faworytów do uzyskania olimpijskiego awansu. Jak można było się domyślić, przed tak istotnym turniejem sztab szkoleniowy nie zdecydował się na gwałtowne rotowanie składem, jedynym bardzo szeroko znanym nazwiskiem, którego brakuje na liście, jest Frederic Winters – wieloletni filar zespołu. Poza tym skład jest raczej bez niespodzianek. W teamie znaleźli się zawodnicy kojarzeni z polskich parkietów – Justin Duff i Steven Marshall (dawniej Transfer Bydgoszcz) czy też ogniwa, które w rozgrywkach klubowych 2015/2016 pojawiły się na plusligowych parkietach – Tyler James Sanders (MKS Będzin), Toontje van Lankvelt (Jastrzębski Węgiel), jak również Daniel Lewis (BBTS Bielsko-Biała). Nie zabrakło także graczy, którzy zasilą w kolejnym sezonie szeregi wicemistrzów Polski, Asseco Resovii Rzeszów – Gavin Schmitt oraz John Gordon Perrin. W kadrze znalazło się jednak miejsce także dla mniej znanych twarzy siatkarskich boisk – Jaya Blankenau czy Blaira Banna (ten jednak w poprzednich rozgrywkach drużyny narodowej skutecznie „wygryzł” Daniela Lewisa z pozycji libero numer 1 w drużynie).



Jeżeli spojrzeć na aktualne rankingi, reprezentacja Kanady zajmuje dziesiąte miejsce w oficjalnym zestawieniu FIVB (stan na październik 2015 roku). Historia tej kadry na igrzyskach olimpijskich nie jest imponująca – od 1964 roku ledwie trzy razy udało jej się zakwalifikować do najważniejszej imprezy czterolecia (1976 – 8. miejsce, 1984 – 4. pozycja, 1992 – 10. lokata). Niewątpliwie w pozostałych rozgrywkach na międzynarodowym froncie drużyna z Kraju Klonowego Liścia także nie może poszczycić się mnogością sukcesów. Brak własnej ligi czy wysokie opłaty transferowe dotyczące zawodników, których ambicje sięgają między innymi do Europy, wydają się oddziaływać negatywnie na rozwój tej dyscypliny, jednak poszczególne ogniwa nie ustają w propagowaniu jej na turniejach klasy światowej i w dążeniu do poprawy najlepszego dotychczasowego wyniku osiągniętego na igrzyskach olimpijskich w latach 80. Najdobitniejszym na to świadectwem jest jeden z największych sukcesów Kanadyjczyków ostatnich lat, który stał się ich udziałem podczas mistrzostw świata w 2014 roku w Polsce, czyli uplasowanie się na 7. pozycji w turnieju. Lokata ta poniosła zespół Glenna Hoaga do zrobienia kolejnego kroku w stronę własnego rozwoju, bowiem sezon później jego zespół sięgnął po 3. miejsce w rozgrywkach panamerykańskich, a także wygrał siatkarski mundial strefy NORCECA.

Czy reprezentacja Kanady jest groźnym przeciwnikiem dla Polski i reszty uczestników tokijskich kwalifikacji? Przede wszystkim podobnie jak biało-czerwoni jest drużyną bardzo podrażnioną niepowodzeniami w uzyskaniu awansu do najważniejszej imprezy czterolecia. Pamiętne wciąż są wyniki imprezy rozgrywanej w Edmonton od 8 do 10 stycznia 2016 roku, gdzie team trenera Hoaga jako faworyt miał z łatwością poskromić Kubę, Meksyk i Portoryko, sięgając po upragnione zwycięstwo w rozgrywkach. Po dwóch pewnych wygranych zawodnikom z Kraju Klonowego Liścia pozostało jedynie pokonać ekipę z Gorącej Wyspy, która była przez nich zwyciężana kilkukrotnie w ciągu minionego sezonu reprezentacyjnego. Tak się jednak nie stało, bowiem rozpędzeni rywale w trzech partiach zaskoczyli gospodarzy zawodów i wyrwali im niemalże już zdobyte bilety z rąk. To wydarzenie wstrząsnęło zawodnikami z Kanady, wzmagając mobilizację i chęć do udowodnienia progresu, który dokonał się w ich szeregach na przestrzeni ostatnich lat.

Co jest ich największą broną? Wydaje się, że powracający po kontuzji Schmitt, a także środkowi Vigrass i Van Doorn, którzy w ostatnim czasie wykazywali się niezwykłą skutecznością. Nie można jednak zapomnieć o najważniejszym – Kanadyjczycy, łączeni wspólnym trudnym losem na międzynarodowych klubowych parkietach, zawsze przede wszystkim stawiają na zespołowość, która pozwala im się wydobyć z najgorszych problemów. Czy i tak będzie podczas ich pierwszego meczu w czasie turnieju kwalifikacyjnego w Tokio z podopiecznymi duetu Antiga/Blain? Przekonamy się już 28 maja.

Skład reprezentacji Kanady na turniej w Tokio:
Środkowi: Graham Vigrass, Justin Duff, Daniel Jansen van Doorn, Adam Simac
Rozgrywający: Tyler James Sanders, Jay Blankenau
Atakujący: Gavin Schmitt, Rudy Verhoeff (kapitan kadry)
Przyjmujący: John Gordon Perrin, Steven Marshall, Toontje van Lankvelt, Nicholas Hoag
Libero: Daniel Lewis, Blair Bann

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved