Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Kamila Witkowska: To zależało od naszej głowy

Kamila Witkowska: To zależało od naszej głowy

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Było blisko – to mogą powtarzać sobie rzeszowianki, które w meczu rewnażowym z Unet e-work Busto Arsizio były co prawda w stanie doprowadzić do złotego seta, ale w nim uległy już faworytkom z Italii 11:15. – Na pewno nie patrzy się na zmęczenie. To zależło od naszej głowy, weszło trochę za dużo presji. Każda z nas chciała zdobyć punkt, podbijałyśmy ciężkie piłki, ale to nie wystarczyło – tłumaczyła środkowa Developresu Rzeszów, Kamila Witkowska.

Rzeszowianki, aby myśleć o awansie do dalszej części rozgrywek Pucharu CEV, musiały wygrać mecz przed własną publicznością, a następnie pokonać siatkarki włoskiej ekipy w złotym secie. O ile pierwsza cześć zadania im się udała, to druga już nie. – Wyszłyśmy na ten mecz bardzo zmotywowane, chciałyśmy doprowadzić do złotego seta i wygrać również jego. Pierwsza część się sprawdziła, bo wygrałyśmy 3:0 i to po bardzo dobrej naszej grze i pięknej walce. W tej decydującej odsłonie czegoś jednak zabrakło, może trochę spokoju i wyprowadzenia swoich dobrych akcji? Trochę może również te emocje i ranga złotego seta, trochę nas sparaliżował – przyznała Kamila Witkowska i dodała: – Na pewno nie patrzy się na zmęczenie. To zależło od naszej głowy, weszło trochę za dużo presji. Każda z nas chciała zdobyć punkt, podbijałyśmy ciężkie piłki, ale to nie wystarczyło.



Podopieczne Stephane’a Antigi mogły liczyć na doping swoich kibiców, co doceniła kapitan Developresu Rzeszów. – Było słychać wsparcie kibiców, za co bardzo dziękuję – mówiła Jelena Blagojević, której zespół zaprezentował się z dobrej strony, ale do awansu zabrakło. – Uważam, że prezentowałyśmy się dobrze, a z tej porażki musimy się czegoś nauczyć. Na pewno to nie jest łatwe, kiedy przegrywasz mecz po takiej walce i możemy być dumne z tego, że wygrałyśmy spotkanie 3:0, złoty set to już tylko loteria – ocenił doświadczona Serbka.

Poziom, na jakim zagrały rzeszowianki doceniła najlepiej punktująca siatkarka w szeregach Unet e-work Busto Arsizio, Haleigh Washington. – Czuję się zmęczona, ale uważam, że Developres Rzeszów to naprawdę bardzo mocny zespół i w tym pojedynku zagrał na fenomenalnym poziomie. Wszyscy widzieli, że wygrały spotkanie 3:0, miały mocny serwis, dobrą pracę w systemie blok-obrona, a z wysokich piłek potrafiły znaleźć sposób na to, żeby zdobyć punkt – przyznała siatkarka. Jej zespół w kolejnej rundzie Pucharu CEV zmierzy się z rosyjskim Dinamem Kazań.

Natomiast Developres Rzeszów rozegra dwa spotkania z BKS-em Bielsko-Biała, najpierw w ramach Ligi Siatkówki Kobiet, a potem w walce o awans do turnieju finałowego Pucharu Polski. – Teraz patrzymy przed siebie. Czekają nas dwa bardzo ważne spotkania z BKS-em Bielsko-Biała, najpierw w Lidze Siatkówki Kobiet, a potem w ramach Pucharu Polski – zapowiedziała Jelena Blagojević, a Kamila Witkowska dodała: – Teraz musimy się skupić na tym, żeby wygrać mecz pucharowy, bo jest tylko jedna szansa, żeby przejść dalej, a w lidze różne rzeczy mogą się zdarzyć, ale te rozgrywki są długie.

źródło: Developres Rzeszów - Facebook, opr. własne

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved