Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Kamila Witkowska: Jesteśmy gotowe, przyjechałyśmy tu po puchar

Kamila Witkowska: Jesteśmy gotowe, przyjechałyśmy tu po puchar

fot. Michał Szymański

– Rzeszów bardzo mocno czeka na ten puchar, także zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby go wywalczyć i wygrać. Na pewno nie będzie łatwo, bo sami dobrze wiemy, że przeciwnik jest bardzo mocny, ale kiedy jak nie w niedzielę? Mam nadzieję, że pójdzie po naszej myśli – stwierdziła przed niedzielnym finałem Pucharu Polski kobiet Daria Przybyła.

DPD Legionovia Legionowo nie zdołała urwać nawet seta Developresowi SkyRes Rzeszów w półfinałowym spotkaniu Pucharu Polski. – Uważam, że pierwsze dwa sety zagrałyśmy dobrze, zwłaszcza drugi, gdzie do stanu 21:18 to my cały czas prowadziłyśmy w secie. Szkoda na pewno końcówki. Myślę, że zadecydowało to, że jesteśmy zespołem niedoświadczonym i może nie udźwignęłyśmy końcówki tego seta. Wiadomo, trzeci set był bez historii, więc myślę, że tu nie ma co komentować. Jednak z dwóch pierwszych setów jesteśmy zadowolone, bo uważam, że zagrałyśmy super w obronie, szarpałyśmy, wiele piłek podbijałyśmy, więc na plus – podsumowała pojedynek Alicja Grabka. – Wszyscy powtarzali, że w tym pierwszym meczu nie jesteśmy w roli faworyta a o drugim myślę, że nikt nie myślał, ale wydaje mi się, że trochę brakuje nam do tych dwóch pierwszych zespołów. Uważam, że z ŁKS-em i Budowlanymi możemy walczyć. Chciałybyśmy sprawić niespodziankę i zagrać o medale w tym sezonie – dodała siatkarka Legionovii.



Rzeszowianki utrzymywały koncentrację i wywiązały się z roli faworytek tego pojedynku w Nysie. – Tak miało być, że ten mecz miał być wygrany. Duża nasza zasługa, ponieważ postawiłyśmy wysoko poprzeczkę Legionovii, która nie mogła jej przejść w żadnym secie. To prawda, że w tamtym roku było zupełnie inaczej, ale mam nadzieję, że niedzielne spotkanie pójdzie po naszej myśli i ta twarz będzie cały czas uśmiechnięta – skomentowała Kamila Witkowska. – Miejmy nadzieję, że w następnym meczu nasz blok będzie funkcjonował dużo lepiej, bo w sobotę z Zuzką troszeczkę szukałyśmy tej piłki z różnym skutkiem. Mam nadzieję, że w niedzielę naprawdę ten blok zafunkcjonuje, ale jeżeli ma nie funkcjonować, to niech funkcjonuje taka obrona, jaką miałyśmy, to też na pewno sprawi niespodziankę Chemikowi – dodała środkowa Developresu SkyRes Rzeszów.

W poprzednim sezonie również w finale Pucharu Polski zmierzyły się zespoły z Polic i Rzeszowa. Z tamtego starcia zwycięsko wyszły siatkarki Chemika. – Kto jest faworytem? Nie mam pojęcia. W tym spotkaniu myślę, że boisko zweryfikuje. Jesteśmy gotowe, przyjechałyśmy tu po puchar i byłoby fantastycznie, gdybyśmy zawiozły go do Rzeszowa, bo jeszcze go tam nie było – zaznaczyła Witkowska. – Rzeszów bardzo mocno czeka na ten puchar, także zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby go wywalczyć i wygrać. Na pewno nie będzie łatwo, bo sami dobrze wiemy, że przeciwnik jest bardzo mocny, ale kiedy jak nie w niedzielę? Mam nadzieję, że pójdzie po naszej myśli – stwierdziła Daria Przybyła.

źródło: inf. prasowa, opr. własne

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved