Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kamil Skrzypkowski: Nikt na nas nie stawiał

Kamil Skrzypkowski: Nikt na nas nie stawiał

fot. Miłosz Kozakiewicz / MKS Ślepsk Suwałki

– Wiedziałem, że to Stal jest faworytem. Ona musiała wygrać, a my chcieliśmy zagrać swoją ulubioną siatkówkę, czyli z dobrym przyjęciem oraz szybką grą na skrzydłach. To nam się udawało – powiedział po wygraniu rozgrywek I ligi Kamil Skrzypkowski, przyjmujący Ślepska Suwałki.

Siatkarze Ślepska Suwałki odnieśli największy sukces w historii podlaskiego klubu. Po wywalczeniu brązowego i srebrnego medalu I ligi w końcu przyszedł czas na zwycięstwo w rozgrywkach zaplecza PlusLigi. Podopieczni Mateusza Mielnika w finale trzykrotnie okazali się lepsi od Stali AZS PWSZ Nysa. – Zwycięstwo bardzo cieszy. Uważam, że zagraliśmy super zawody. Nikt na nas nie stawiał, a jednak w play-off udowodniliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę. Graliśmy dobrze na zagrywce i w przyjęciu – skomentował Kamil Skrzypkowski, jeden z filarów suwalskiej drużyny, która nie była przed sezonem wymieniana w gronie kandydatów do walki o złoto. Ba, nawet po wywalczeniu awansu do finału to w zespole z Opolszczyzny upatrywano faworyta do zwycięstwa w I lidze. – Przed każdym meczem wiedziałem, że to Stal jest faworytem. Ona musiała wygrać, a my chcieliśmy zagrać swoją ulubioną siatkówkę, czyli z dobrym przyjęciem oraz szybką grą na skrzydłach. To nam się udawało – dodał przyjmujący Ślepska Suwałki.



W play-off Skrzypkowski stał się jednym z liderów drużyny prowadzonej przez Mielnika. Zawodnik nie ukrywał radości z faktu, że w kluczowych momentach sezonu mógł pokazać się z dobrej strony. – Cieszę się, że trafiłem z formą w play-off, bo jak kilka lat temu graliśmy w finale z Wartą, to w półfinale skręciłem kostkę i nie mogłem z dobrej strony pokazać się w finale. Wówczas walczyłem ze swoim zdrowiem. Teraz dokuczało mi kolano, ale jak się gra taki mecz, to zapomina się o bólu – zaznaczył doświadczony siatkarz, który jednak nie chce iść w ślady Wojciecha Winnika i nie myśli jeszcze o zakończeniu swojej przygody z siatkówką. – Na pewno jeszcze przez kilka lat będę grać w siatkówkę. Zawsze powtarzam chłopakom, że kto nisko skacze, ten długo skacze. Na pewno nie zamierzam kończyć kariery. Chce dalej grać w siatkówkę – zakończył Kamil Skrzypkowski.

źródło: inf. własna, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved