Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kamil Semeniuk: Nie potrzebujemy reprymendy. Wiemy, co się dzieje

Kamil Semeniuk: Nie potrzebujemy reprymendy. Wiemy, co się dzieje

fot. Aleksandra Twardowska

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle doznali dopiero drugiej porażki w PlusLidze. Ich pogromcami byli gracze ONICO Warszawa. W ramach rozegranej awansem 23. kolejki stołeczna ekipa triumfowała 3:2, choć prowadziła już nawet 2:0. – Nie potrzebujemy żadnej reprymendy od szkoleniowca, że gramy źle. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, co się dzieje na boisku. Wyszliśmy po tej dziesięciominutowej przerwie zmobilizowani jak przed spotkaniem, na szczęście udało się nam powrócić do dobrej gry – skomentował Kamil Semeniuk.

Mecz z ONICO Warszawa rozpoczęliście źle, podobnie jak trzy dni wcześniej z Cerrad Czarnymi Radom. Wasze problemy wynikają z napiętego kalendarza? W końcu w ciągu tygodnia zagraliście trzy mecze – jeden w ramach Ligi Mistrzów, pozostałe ligowe i to wszystkie wyjazdowe.



Kamil Semeniuk: – Myślę, że nie możemy zwalać winy za porażkę na złe przygotowanie fizyczne. Piotr Pietrzak robi wspaniałą robotę i dba o to, żebyśmy byli dobrze przygotowani, właściwie nami zarządza. Wydaje mi się, że każdy z nas czuł się bardzo dobrze, ja na pewno na nic nie narzekałem. Nasza dyspozycja fizyczna nie zaważyła na wyniku spotkania z ONICO Warszawa. O porażce zadecydowało kilka prostych błędów, kilka niedogranych dokładne piłek i ten mecz nam uciekł. Szkoda, bo walczyliśmy i wróciliśmy po dwóch przegranych setach. W tie-breaku też mieliśmy szanse, ale taki jest sport.

Czy w trakcie dziesięciominutowej przerwy padły jakieś mocne słowa, żeby was zmobilizować? W końcu brak przejęcia inicjatywy na boisku oznaczałby porażkę za trzy punkty.

– Nie potrzebujemy żadnej reprymendy od szkoleniowca, że gramy źle. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, co się dzieje na boisku. Mamy tylu doświadczonych zawodników, że nie potrzeba dodatkowych wskazówek w takich sytuacjach. Wyszliśmy po tej dziesięciominutowej przerwie zmobilizowani jak przed spotkaniem, na szczęście udało się nam powrócić do dobrej gry.

PL: Porażka ZAKSY w stolicy

Kluczem warszawian do zwycięstwa była ich zagrywka? Wprawdzie w statystykach mają zapisane tylko jedno oczko zdobyte bezpośrednio, ale chyba sprawili sporo problemów przyjmującym?

– Trudno mi powiedzieć, czy to akurat zagrywka była tym elementem, który zadecydował o triumfie ONICO. Czasami rywale mieli więcej szczęścia, ale czasami również byli po prostu skuteczniejsi w ataku. Gratulujemy wygranej, my wracamy do Kędzierzyna-Koźla, regenerujemy się i będziemy walczyć w kolejnym spotkaniu.

Przegrywaliście 0:2, więc w końcowym rozrachunku ten punkt was cieszy?

– Każdy punkt cieszy, oczywiście najlepiej byłoby zwyciężyć, ale to jest ONICO Warszawa, jeden z czołowych zespołów aktualnie w tabeli, więc też trzeba mu oddać, że bardzo dobrze gra. To też nie oznacza, że my w każdym spotkaniu będziemy wygrywać.

Zwłaszcza że to dopiero wasza druga porażka w PlusLidze.

– Dokładnie, nie patrzymy w ogóle na tabelę.

Biorąc pod uwagę wasze ligowe dokonania, to chyba nawet specjalnie nie musicie tego robić.

– (śmiech) Od samego początku sezonu mieliśmy takie założenie, że w tę tabelę nie patrzymy. Gramy swoje i w każdym spotkaniu walczymy o pełną pulę, tym razem się nie udało. Ale oczywiście nie będziemy zwieszać głów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved