Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kamil Droszyński: Jedziemy do Rzeszowa po trzy punkty

Kamil Droszyński: Jedziemy do Rzeszowa po trzy punkty

fot. Klaudia Piwowarczyk

Mam nadzieję, że to my poradzimy sobie lepiej z własnymi problemami. Ostatnio gramy dobrze, ale brakuje nam trochę szczęścia. Jedziemy do Rzeszowa po trzy punkty. Chcemy wrócić na zwycięskie tory – powiedział Kamil Droszyński, rozgrywający PGE Skry Bełchatów.

W najbliższy weekend dojdzie do konfrontacji Asseco Resovii Rzeszów z PGE Skrą Bełchatów. Obie drużyny zawodzą w tym sezonie. Obie mają swoje problemy, z którymi jak na razie nie potrafią sobie poradzić. – Jedna i druga drużyna ma problemy ze zdobywaniem punktów i wygrywaniem meczów. Dlatego w najbliższym spotkaniu każda będzie chciała odnieść zwycięstwo. Na pewno będzie dużo agresji i walki na boisku. te zespoły zawsze toczą zacięte boje. Niemniej jednak Resovia ma inne problemy niż my. Ma całą czternastkę gotową do gry. Na każdej pozycji ma możliwość dokonywania zmian, ale jej problemy wynikają bardziej z poszukiwania tożsamości zespołu. Jednak kończy jej się czas, więc na pewno będzie chciała zdobyć komplet punktów. Natomiast my mamy inne problemy – najczęściej zdrowotne. Liczymy, że szybko z nich wyjdziemy. Może ostatnie wyniki nie napawają optymizmem, bo w ostatnich dwóch meczach straciliśmy sześć punktów, ale widać, że nasza gra jest coraz lepsza. Rezerwowi, którzy weszli na boisko, grają coraz regularniej. Musimy to jednak potwierdzić w Rzeszowie – powiedział Robert Kaźmierczak, który nie ukrywa, że problemem mistrza Polski w poprzednich spotkaniach była słaba skuteczność w kluczowych momentach poszczególnych setów. – Musimy kończyć ważne piłki. Tego brakuje nam w ostatnich meczach. Mieliśmy piłki setowe w Olsztynie, ale ich nie wykorzystaliśmy. W Bełchatowie też nie skończyliśmy kluczowych akcji, które mogły sprawić, że wyszlibyśmy na prowadzenie np. 24:22. Wierzę jednak, że w następnym spotkaniu pokażemy już klasę – dodał.



Starcia rzeszowian z bełchatowianami zawsze wywoływały dodatkowe emocje. Tym razem też ich nie zabraknie, mimo że obie drużyny prezentują się mocno przeciętnie w obecnych rozgrywkach. – Mam nadzieję, że to my poradzimy sobie lepiej z własnymi problemami. Ostatnio gramy dobrze, ale brakuje nam trochę szczęścia. Jedziemy do Rzeszowa po trzy punkty. Chcemy wrócić na zwycięskie tory. Nie skupiamy się na problemach Resovii. Można powiedzieć, że będzie to spotkanie za sześć punktów pomiędzy drużynami, które muszą walczyć o punkty, jeśli chcą jeszcze myśleć o medalach – ocenił Kamil Droszyński, który przypomniał, że zarówno PGE Skra, jak i Asseco Resovia są solidnymi zespołami z bogatą przeszłością, ale jak na razie obecnego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. – Są to dwie duże marki, drużyny z bardzo ciekawą przeszłością i z medalami, ale w tym sezonie to będzie mecz niżej notowanych drużyn. Ale i tak uważam, że będzie on bardzo ciekawy. Chciałbym powiedzieć, że będziemy jego faworytem, ale może nie wskazujmy faworyta. Może podejdźmy do tego meczu ze spokojniejszymi głowami i walczmy o trzy punkty, żebyśmy zeszli z parkietu zwycięsko – dodał rozgrywający bełchatowskiego zespołu.

źródło: inf. własna, skra.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved