Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kamil Dembiec: To jest jeden malutki kroczek

Kamil Dembiec: To jest jeden malutki kroczek

fot. Norwid Częstochowa

Siatkarze Exact Systems Norwida Częstochowa wygrali czwartkowy mecz z APP Krispolem Września 3:0. Tym samym częstochowianie przedłużyli ćwierćfinałową rywalizację, w której wrześnianie prowadzą obecnie 2:1. – Na pewno wiedzieliśmy, że nie ma czasu na błędy. Trener też nas uczulał, że nie mamy marginesu błędu. Jak widać, poradziliśmy sobie z tą presją i przedłużamy ten play-off – stwierdził po pojedynku Kamil Dembiec.

W czwartek siatkarze Krispolu Września stanęli przed szansą przypieczętowania awansu do półfinału. Jednak początku pojedynku to częstochowianie nadawali ton grze a spotkanie bardziej niż ostatnie pojedynki między tymi zespołami, przypominało ich grudniowy mecz fazy zasadniczej. Więcej emocji pojawiło się dopiero w trzecim secie, jednak również w nim po grze na przewagi triumfowali podopieczni Radosława Panasa, przedłużając ćwierćfinałową rywalizację.  – Na razie jeden mecz wygrany, także nie pompowałbym zbytnio tego balonika. To jest jeden malutki kroczek. W piątek trzeba wyjść i zrobić to samo, co dzisiaj – powiedział tuż po czwartkowym pojedynku Kamil Dembiec. Libero Norwida został wybrany MVP tego pojedynku.



Częstochowianie mocno zagrywali, górowali również na siatce. Częstochowianie zaserwowali aż 12 asów (5 punktowych zagrywek rywali). Gospodarze utrzymali wyższą skuteczność w ataku (56% przy 50% Krispolu). Znaczna dysproporcja widoczna była również w bloku, którym Norwid punktował aż 14 razy. Dłuższymi fragmentami przyjezdni nie potrafili znaleźć sposobu na podjęcie walki z rozpędzonymi gospodarzami. – Bardzo dobrze, że potrafiliśmy to wykorzystać. Bardzo dobrze graliśmy w polu zagrywki, nie popełnialiśmy w tym elemencie za dużo błędów a jeśli już chłopaki trafiali, to zdobywali punkty, albo robili taką szkodę, że mieliśmy ułatwione zadanie i zdobywaliśmy punkty – przyznał siatkarz Norwida.

Podopieczni trenera Panasa słabo rozpoczęli rywalizację w fazie play-off. Częstochowianie pierwszy mecz we Wrześni przegrali 1:3 a w drugim ulegli przeciwnikom po tie-breaku. We własnej hali po raz kolejny w tym sezonie pokazali jednak zupełnie inne oblicze. – Nie da się takich rzeczy wyrzucić, bo te porażki były dosyć bolesne, nie mieliśmy tam jakichkolwiek argumentów, może poza zagrywką, która też nie była taka, jak w tym meczu. Bolały te porażki. Na pewno wiedzieliśmy, że nie ma czasu na błędy. Trener też nas uczulał, że nie mamy marginesu błędu. Jak widać, poradziliśmy sobie z tą presją i przedłużamy ten play-off – zakończył Dembiec. Kolejny mecz tej rywalizacji w piątek, 15 marca o 18:30 w hali przy ulicy Jasnogórskiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved